Iga Świątek ma nowego trenera - to Francisco Roig, były szkoleniowiec m.in. Rafaela Nadala. Wiele przemawia za 58-letnim szkoleniowcem, choć nie brakuje też pytań, jeśli spojrzymy na jego ostatnie osiągnięcia trenerskie.
Zgodnie z przewidywaniami Iga Świątek ogłosiła w czwartek, że jej nowym trenerem został Francisco Roig. 58-letni Hiszpan trenuje już z Polką na Majorce. Ma jej pomóc odzyskać blask, nawiązać do największych sukcesów. Moment jest ważny, bo Świątek w tym roku nie doszła jeszcze ani razu choćby do półfinału turnieju WTA, spadła na czwarte miejsce w rankingu, a rozpoczyna się właśnie sezon na jej ukochanych kortach ziemnych. Czy Roig okaże się wzmocnieniem?
Przez ostatnich kilka dni miałem okazję rozmawiać z trenerami i dziennikarzami z Hiszpanii, jak i tenisowymi ekspertami z Anglii, Włoch i USA. Z zawodnikami z tych krajów pracował Francisco Roig. Jaki z tych opowieści wyłania się obraz Roiga? Czy to szkoleniowiec, którego Iga Świątek teraz potrzebowała?
Kim jest Francisco Roig?
58-latek przez większość trenerskiej kariery był asystentem głównego szkoleniowca Rafaela Nadala, najpierw Toniego Nadala, a następnie Carlosa Moyi. Należał więc do teamu absolutnego geniusza tenisa - wygrywali razem praktycznie wszystko. Nadal to wielokrotny mistrz wielkoszlemowy, były lider rankingu, legenda sportu.
Roig miał mu pomagać m.in. w poprawie serwisu, zwłaszcza drugiego podania, w dostosowaniu się do nawierzchni twardej, by nie dominował jedynie na mączce, w ulepszeniu gry przy siatce. Wszyscy rozmówcy powtarzali mi, że z tego właśnie słynie hiszpański szkoleniowiec - z genialnej pracy nad techniką gry oraz taktyką. Z pewnością wie też, jak przygotować tenisistę do rywalizacji na mączce, skoro jego były zawodnik był królem nawierzchni ziemnej.
Takiego trenera Iga Świątek jeszcze nie miała - równie utytułowanego, pracującego wcześniej z legendą tenisową. Przebija to wcześniejsze sukcesy Tomasza Wiktorowskiego z Agnieszką Radwańską, czy nawet Wima Fissette’a z Naomi Osaką, Wiktorią Azarenką, Kim Clijsters i Angeliką Kerber.
Hiszpanie potwierdzili, że Rafael Nadal miał sugerować Idze Świątek zatrudnienie Francisco Roiga. Polka w rozmowie z Radosławem Leniarskim z portalu Sport.pl przyznała: - Pomoc kogoś tak doświadczonego - właściwie najlepszego, GOAT [The Greatest of All Time] - to oczywiście wspaniała możliwość i skorzystam z niej, jeśli tylko będę mogła. Rafa jest bardzo otwarty. Jest świetnym człowiekiem. Sam fakt, że mam jego numer i mogę się z nim skontaktować, to dla mnie wielki zaszczyt. Ale szczerze mówiąc to, czy mi pomagał [w wyborze trenera - rl] czy nie, chciałabym zachować między nami, bo on jest częścią tej historii. Nie chciałabym stawiać go w niezręcznej pozycji."
Dlaczego Nadal mógł jej sugerować właśnie tego trenera? Nie tylko z uwagi na znajomość z Roigiem, ale przede wszystkim na fakt, że hiszpański trener wie, co to znaczy pracować z mistrzem. Wie, jak to jest prowadzić zawodnika, który już sporo wygrał i w pewnym momencie potrzebuje zmian, redefinicji swojego tenisa albo korekty. Inaczej pracuje się z tenisistą, który ma 23 lata, ale w życiu nie był wyżej niż na 60. miejscu na świecie, a inaczej z niedawną mistrzynią, która potrzebuje nowej energii, nowego spojrzenia. Prawdopodobnie nie tyle rewolucji, co powrotu na drogę, która pozwalała jej wygrywać tyle spotkań. Nadal miał w swojej długoletniej karierze kilka zakrętów, w których towarzyszył mu m.in. właśnie Roig. To bezcenne doświadczenie.
Francisco Roig pracował z i tenisistkami, i tenisistami
Jednocześnie dla Francisco Roiga jest to zapewne bardzo atrakcyjne wyzwanie zawodowe. Iga Świątek to wciąż jedna z czołowych zawodniczek świata. W maju skończy dopiero 25 lat, najlepsze lata wciąż mogą być przed nią. Polka nigdy nie miała trenera, który byłby tak bardzo niezależny od sukcesu z nią. Roig nie potrzebuje kolejnego wpisu w CV - ma w nim osiągnięcia z Nadalem. Podjął się jednak wyzwania, bo chce pomóc naszej zawodniczce wyjść na prostą.
Z drugiej strony, choć jako asystent Roig zdobył szczyt, w roli samodzielnego opiekuna wciąż może czuć się niespełniony. W grudniu 2022 odszedł z teamu Rafy Nadala, w którym pracował przez 18 lat. Następnie jako pierwszy trener prowadził do sierpnia 2023 Amerykankę Sloane Stephens.
Jak im szło? Stephens, mistrzyni US Open 2017, podczas pracy z Roigiem nie wygrała żadnego turnieju, w Wielkim Szlemie najdalej zaszła do czwartej rundy Roland Garros. Balansowała na granicy czwartej i piątej dziesiątki rankingu WTA. Rozstali się przed turniejem w Cincinnati, gdy jej opiekunem ponownie został Kamau Murray, z którym zwyciężyła przed laty w Nowym Jorku.
Kadencja Roiga nie była udana, ale też Amerykanka już od dziewięciu lat stara się nawiązać do swojego największego sukcesu w karierze, a kolejni szkoleniowcy nie są w stanie jej w tym pomóc. Od sezonu 2019 tylko dwa razy doszła do fazy ćwierćfinałowej w Wielkim Szlemie.
Francisco Roig jest o tyle nietypowym trenerem, że często na zmianę prowadzi tenisistę, a potem tenisistkę. W tym sporcie wielu szkoleniowców specjalizuje się albo w rozgrywkach WTA (jak np. Wim Fissette i Tomasz Wiktorowski), albo w ATP. Trenowanie kobiet i mężczyzn to rzadkość. Hiszpan po rozstaniu ze Stephens dołączył do ekipy Matteo Berrettiniego. I znów współpraca trwała niecały rok.
Czytaj także: Nawrocki atakowany przez kibiców
Włoch w tym czasie wygrał trzy turnieje ATP, awansował o ponad 100 pozycji w rankingu, w okolice 35. lokaty. Trudno jednak jednoznacznie oceniać tę współpracę. W praktyce zaczęła się w marcu 2024, bo wcześniej Berrettini pauzował z powodu kontuzji, a w trakcie tamtego sezonu nie grał we wszystkich imprezach, np. w Roland Garros.
Jeszcze większego pecha miał Francisco Roig po dołączeniu do Qinwen Zheng. Miał pomagać mistrzyni olimpijskiej od turnieju w Wimbledonie, zmienić jej sposób gry na trawie jako drugi trener zaproszony przez pierwszego, swojego rodaka Pere Ribę. Tymczasem Chinka odpadła w Londynie już w pierwszej rundzie, a następnie trafiła na stół operacyjnym. Nie było sensu, by w trakcie przerwy utrzymywała dwóch trenerów, więc Roig został bez pracy.
Bezrobocie nie trwało jednak długo - miesiąc później zatrudniła go Brytyjka Emma Raducanu. Brytyjczycy od początku byli zaskoczeni, że Hiszpan chciał prowadzić 23-latkę, mistrzynię US Open 2021. Raducanu od sukcesu w Nowym Jorku nie potrafi ustabilizować kariery - miała już dziewięciu trenerów, jej kariera toczy się od urazu do urazu, częściej słychać o jej kolejnych sponsorach niż dobrych wynikach.
W tych warunkach Francisco Roig nie osiągnął wiele z Emmą Raducanu - m.in. trzecią rundę US Open i drugą w Australian Open. Rozstali się pod koniec stycznia tego roku, po zawodach w Melbourne.
Ostatnio Roig był widziany w towarzystwie młodego Francuza na turniejach w Indian Wells i Miami. Giovanni Mpetshi Perricard, 57. rakieta świata, z obu imprez odpadł w pierwszej rundzie, ale to był dopiero etap zapoznawania się z potencjalnie nowym szkoleniowcem.
Co ostatnie współprace Francisco Roiga, już w roli pierwszego trenera, mówią o nim jako szkoleniowcu? Tak naprawdę trudno powiedzieć. Ze Stephens, Raducanu, Berrettinim i Zheng nie osiągał wielkich sukcesów, ale każda z tych relacji miała swoje specyficzne okoliczności. Nie brakowało pecha, zawodnicy pauzowali z powodu kontuzji.
Jak będzie ze Świątek?
Pamiętajmy też, że Iga Świątek jest na zupełnie innym etapie kariery niż wspomniani zawodnicy. To wielka gwiazda kobiecego tenisa, która nawet w trudniejszym momencie należy do czołówki i dalej jest wymieniana w gronie faworytek wszystkich imprez. Jest też lepiej przygotowana fizycznie do rywalizacji niż chociażby Raducanu czy Berrettini.
Wydaje się, że jeśli Iga Świątek potrzebowała obecnie kogoś z ogromnym doświadczeniem, kto prowadził gwiazdę sportu, wybrała bardzo obiecująco. Weryfikacja przyjdzie szybko, bo już 13 kwietnia rozpoczyna się pierwszy turniej, w którym zobaczymy Polkę pod wodzą Francisco Roiga. Przylecą wtedy do Stuttgartu na zawody rangi WTA 500. Następne są turnieje w Madrycie, Rzymie i wielkoszlemowy Roland Garros. W teamie Świątek nadal są także psycholog Daria Abramowicz i trener przygotowania fizycznego oraz fizjoterapeuta Maciej Ryszczuk.