Iga Świątek (3. WTA) kilka dni temu poinformowała, że kończy współpracę z trenerem Wimem Fissettem. "Po wielu miesiącach wspólnej pracy podjęłam decyzję, że pójdę inną drogą" - napisała Świątek w mediach społecznościowych.
Od razu ruszyła lawina przypuszczeń, kto może być jej nowym trenerem. W mediach pojawiały się takie nazwiska jak: Juan Carlos Ferrero, Francisco Roig, Tomasz Wiktorowski, Dawid Celt, Michael Joyce oraz Piotr Woźniacki.
Wiadomo już, że nowym trenerem Igi Świątek został Francisco Roig. Tenisistka ogłosiła to w serwisach społecznościowych w czwartek, chwilę po godz. 12. "Witaj w zespole, Francisco. Jestem podekscytowana na ten nowy rozdział" - napisała Świątek na Instagramie.
Roig ma za sobą wiele lat pracy w tourze. W latach 2005-2022 był zastępcą trenera w sztabie Rafaela Nadala, czyli 22-krotnego mistrza wielkoszlemowego. Potem współpracował z Matteo Berrettinim (23-24), Emmą Raducanu (25-26) czy Giovannim Mpetshim Perricardem (2026). Już w środę dziennik "L'Equipe" podawał, że wybór Świątek padł właśnie na Roiga.
Iga Świątek w tym sezonie prezentuje się słabo. Polka wystąpiła w czterech turniejach i w żadnym z nich nie dotarła do półfinału. Odpadła w ćwierćfinałach Australian Open, Doha i Indian Wells, a w imprezie w Miami przegrała już w drugiej rundzie - 6:1, 5:7, 3:6 z Magdą Linette (50.).
Zobacz także: Coraz głośniej o Idze Świątek. "Widzę potrzebę zmiany psychologa"
Wciąż oficjalnie nie wiadomo, kiedy Świątek wróci na kort. Najprawdopodobniej stanie się to na zawodach WTA 500 na kortach ziemnych w Stuttgarcie, a więc na jednym z ulubionych turniejów naszej tenisistki.
Świątek nie chciała zdradzić w rozmowie z Radosławem Leniarskim ze Sport.pl, czy Nadal pomagał jej przy wyborze trenera. - Rafa jest moim idolem i właściwie jedyną osobą, którą oglądałam grającego w tenisa jako dziecko. Pomoc od kogoś tak doświadczonego to oczywiście wspaniała możliwość i skorzystam z niej, jeśli tylko będę mogła. Sam fakt, że mam jego numer i mogę się z nim skontaktować, to dla mnie wielki zaszczyt. Ale szczerze mówiąc to, czy mi pomagał w wyborze trenera, czy nie, chciałabym zachować między nami, bo on jest częścią tej historii. Nie chciałabym stawiać go w niezręcznej pozycji - tłumaczyła Świątek.