Świątek już tego nie ma. Ekspert wprost mówi o "czynniku strachu"

Iga Świątek w ostatnich miesiącach zupełnie nie przypomina tej tenisistki, która dominowała na światowych kortach i wygrywała kolejne turnieje wielkoszlemowe. Polka pożegnała się z turniejem w Miami już w drugiej rundzie, gdzie lepsza okazała się być Magda Linette. Jak stwierdził ekspert "The Athletic" Charlie Eccleshare w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", u rywalek Raszynianki zniknął jeden istotny czynnik. - Widzą w tym swoją wielką szansę - zaznaczył.
Iga Świątek
Jayne Kamin-Oncea / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

To nie jest rok Igi Świątek. Słaby występ na United Cup, porażka w ćwierćfinale Australian Open, przegrana w ćwierćfinale turnieju w Dosze, porażka w ćwierćfinale Indian Wells i wstydliwa przegrana już w 2. rundzie Miami Open przeciwko Magdzie Linette. Mówiąc wprost - po do niedawna drugiej rakiecie świata (została wyprzedzona przez Jelenę Rybakinę - red.), spodziewaliśmy się znacznie więcej.

Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

"Zniknął czynnik strachu". Oto główny problem Świątek

Tymczasem Polka jest cieniem samej siebie. Tej siebie, która dominowała na światowych kortach i seryjnie pokonywała rywalki - niezależnie od tego, czy były notowane w czołowej dziesiątce, czy daleko poza nią. Od ubiegłego roku jednak Świątek zalicza coraz więcej wpadek, a jej gra pozostawia wiele do życzenia. Jak zauważył ekspert "The Athletic" Charlie Eccleshare w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", u rywalek Raszynianki zniknął jeden istotny czynnik.

- Myślę, że zniknął ten czynnik strachu. Tenisistki wyczuwają okazję i widzą podatność na ciosy, której w latach jej największej dominacji po prostu nie było. Zresztą jej ostatni bilans z zawodniczkami z czołowej dziesiątki mówi sam za siebie - stwierdził. W tym roku na trzy takie mecze Iga nie wygrała ani razu.

- Nawet niżej notowane zawodniczki jak Magda Linette, czy zmagająca się z problemami Maria Sakkari, dawno poczuły, że mogą z nią wygrać. One widzą w tym swoją wielką szansę - dodał Eccleshare.

Dziennikarz brytyjskiego dziennika wskazał, że Świątek jest zagubiona na korcie i ma problemy z podejmowaniem odpowiednich decyzji. - Ten problem taktyczny trwa już od dłuższego czasu. Wydaje się, że Iga jest rozdarta między kilkoma opcjami. Widzieliśmy to wielokrotnie — momentami po prostu uderza piłkę ze zbyt dużą siłą, ryzykując i przestrzeliwując - twierdzi.

Teraz jednak Polka będzie miała okazję do tego, by się odkuć - z tym, że już bez swojego dotychczasowego trenera Wima Fissette'a. Niebawem rusza kolejna część sezonu, podczas której zawodniczki będą rywalizować na mączce. A przecież Iga od lat uchodzi za królową tej nawierzchni, czego potwierdzeniem są cztery triumfy na Roland Garros.

- Obiektywnie mączka to jej najlepsza nawierzchnia, która powinna przywoływać pozytywne wspomnienia. Zawsze jestem jednak ostrożny w przewidywaniu jej kolejnych kroków - przyznał Brytyjczyk. - Potrafi zaskakiwać, ale obecny, słabszy stan trwa już dość długo. Czuć, że ta jej niezwyciężoność po prostu zniknęła - dodał.

Iga Świątek znajduje się na liście zgłoszeń do turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Podczas imprezy rozgrywanej na kortach ceglanych 24-latka dwukrotnie była najlepsza (2022, 2023). Nie wiemy, czy przed rywalizacją w Niemczech Polka pojawi się na korcie. Najpewniej odpuści mecz Polska - Ukraina w ramach Billie Jean King Cup w Gliwicach.

Zobacz też: Słowa Radwańskiej o Świątek niosą się po świecie

Więcej o: