Środowe mecze w ATP Miami Open miały rozpocząć się o godzinie 16:00. Tylko że tenisiści wciąż nie wyszli na korty. Wszystko przez deszcz, który zmusza organizatorów do suszenia nawierzchni.
Przez cały dzień mecze są przesuwane. Według najnowszych informacji tenisiści będą mogli rozpocząć grę dopiero o 20:00.
"Suszenie kortu wdrożone w życie. Oczekiwanie na pierwsze środowe mecze przedłużone o kolejną godzinę. Rozpoczęcie dzisiejszych spotkań przesunięte na nie przed 20:00 czasu polskiego" - poinformował profil "Z kortu - informacje tenisowe".
A to oznacza, że mecz Huberta Hurkacza - początkowo planowany na godzinę 20:30-21:00 - też rozpocznie się później. Polscy kibice będą mieli szczęście, jeżeli to spotkanie rozpocznie się w okolicach godziny 23:00. Nie będzie jednak niespodzianką, jeżeli Hurkacz na kort wyjdzie nawet później.
AKTUALIZACJA, 20:30: Dziennikarz Jose Morgado potwierdził, że mecz Huberta Hurkacza na pewno się dziś nie odbędzie.
Mecz Hurkacza jest przewidziany jako trzeci w kolejce. Reprezentant Polski zagra z Ethanem Quinnem. Do tej pory mierzył się z tym zawodnikiem dwukrotnie. To właśnie ostatni mecz Hurkacza z Amerykaninem - na styczniowym Australian Open - rozpoczął fatalną serię Polaka. Nasz tenisista przegrał wtedy 4:6, 6:7(5), 1:6. Od tego czasu Hurkacz nie wygrał nawet jednego meczu.
W normalnych warunkach reprezentant Polski byłby faworytem, ale biorąc pod uwagę ostatnią formę Hurkacza - kibice mogą mieć obawy przed tym spotkaniem. Zachęcamy do śledzenia spotkania Hurkacz - Quinn na łamach Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.