Na razie Iga Świątek nie wygrała żadnego turnieju WTA w tym sezonie. Jej najlepszy wynik na tym etapie to ćwierćfinał, który osiągnęła w wielkoszlemowym Australian Open, a także w trwającym turnieju Indian Wells. Na razie Świątek nie straciła ani jednego seta w Indian Wells i wyeliminowała Amerykankę Kaylę Day (6:0, 7:6), Greczynkę Marię Sakkari (6:3, 6:2) i Czeszkę Karolinę Muchovą (6:2, 6:0). Teraz zadanie będzie trudniejsze dla Polki, bo jej kolejna rywalka to Ukrainka Elina Switolina, notowana na dziewiątym miejscu w rankingu WTA.
Do tej pory Switolina rywalizowała z Laurą Siegemund (7:6, 4:6, 6:3) i Ashlyn Krueger (6:4, 6:2). W 1/8 finału Indian Wells Ukrainka trafiła na Katerinę Siniakovą. Przy wyniku 6:1, 1:1 z perspektywy Switoliny, Czeszka skreczowała. Switolina grała pięć razy ze Świątek i pokonała ją tylko raz - miało to miejsce w ćwierćfinale Wimbledonu w 2023 r. (7:5, 6:7, 6:2). Świątek dwukrotnie wygrywała ze Switoliną w zeszłym sezonie (czwarta runda Miami i ćwierćfinał Roland Garros).
Switolina ma nieco lepsze wyniki od Świątek na tym etapie sezonu. Ukrainka docierała do półfinału Australian Open (porażka 2:6, 3:6 z Aryną Sabalenką) i finału turnieju WTA 1000 w Dubaju (2:6, 4:6 z Jessiką Pegulą).
Switolina jest już pewna, że po Indian Wells awansuje na ósme miejsce w rankingu. Ewentualna porażka Świątek ze Switoliną i wygrana Jeleny Rybakiny z Pegulą sprawi, że Iga spadnie z drugiego na trzecie miejsce.
Switolina chwaliła Świątek za to, jak wcześniej wspierała Ukrainę w trakcie wojny. - Zdecydowanie mam poczucie, że o wojnie trochę zapomniano. Iga była jedną z pierwszych osób, które realnie wsparły Ukrainę. Przez długi czas nosiła wstążkę i wielokrotnie mówiła o wojnie. Zorganizowaliśmy też mecz charytatywny dla Ukrainy. Dla mnie ona zawsze była i będzie zawodniczką, która zrobiła w tym zakresie najwięcej - mówiła Switolina przed meczem.
Zobacz też: Spektakularna przemiana Igi Świątek. "Dawno jej takiej nie widziałam"
Spotkanie między Igą Świątek a Eliną Switoliną odbędzie się w czwartek nie przed godz. 22:30 czasu polskiego. Polka i Ukrainka pojawią się na korcie jako trzecie w kolejności, tuż po meczach Arthura Filsa z Alexandrem Zverevem i Lindy Noskovej z Talią Gibson. Transmisja będzie dostępna do obejrzenia w Canal+ Sport 2, a także w usłudze Canal+ Online. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.