Stalker Igi Świątek nie odpuszcza. "Nadal tworzy i działa"

Wraca sprawa stalkera, który w ubiegłym roku w Miami zakłócił jeden z treningów Igi Świątek. Nie trafił na tzw. czarną listę, bo władze WTA nadal nie poznały personaliów tego mężczyzny. - Przedstawiciele WTA szybko reagują na sygnały o każdym niepożądanym incydencie - powiedziała Interii menedżerka Igi Świątek, Daria Sulgostowska.
Iga Świątek po treningu przed turniejem BNP Paribas Open w Indian Wells Tennis Garden
Fot. Jayne Kamin-Oncea / IMAGN IMAGES / Reuters

Przypomnijmy: w ubiegłym roku podczas turnieju WTA 1000 w Miami doszło do bulwersujących scen, które potem trafiły do sieci. Na filmie z jednego z treningów było słychać, jak niezidentyfikowany mężczyzna bez przerwy nęka Igę Świątek. Hejter, zdaniem niektórych mediów, miał zostać deportowany ze Stanów Zjednoczonych, ale żadne służby tego nie potwierdziły. Wiemy natomiast, że w dalszym ciągu władze WTA nie poznały jego personaliów. 

Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

Menedżerka Igi Świątek o stalkerze. "Wiemy, że lubi rozgłos"

To, że hejter polskiej tenisistki jest nieuchwytny, budzi niepokój. Na szczęście nie u samej Igi Świątek, bardziej u postronnych obserwatorów. Turniej w Miami bowiem zbliża się wielkimi krokami. W poprzedniej edycji Raszynianka odpadła w ćwierćfinale po przegranej z Filipinką Alexandrą Ealą. 

Podczas jednego z treningów hejter Świątek nagrywał filmik, w którym słychać, jak krzyczy np. - Ej Iga, zadzwoń do mamy. Ej Iga, kiedy pogodzisz się z matką? Daria [Abramowicz] biegnie z wodą, jak wytresowany piesek. 

Niedługo po umieszczeniu wideo w sieci, nagranie zniknęło razem z kontem. To jednak nie zakończyło sprawy. Co gorsze, nie udało się wpisać stalkera Igi Świątek na tzw. czarną listę osób niepożądanych podczas konkretnych turniejów rangi WTA. Powód jest prozaiczny: nie są znane personalia hejtera. 

- Incydent z Miami został natychmiast zgłoszony do WTA, a także do organizatorów samego turnieju. Odnotowano go w specjalnym departamencie, który się takimi zajściami zajmuje i czuwa nad bieżącym bezpieczeństwem zawodniczek. Wiemy jednak, że ta osoba nadal tworzy konta w social mediach i działa pod różnymi pseudonimami  - powiedziała menedżerka tenisistki Daria Sulgostowska w rozmowie z Interią

- Naszym zadaniem jest przede wszystkim troska o bezpieczeństwo zawodniczki. Ściśle współpracujemy w tym zakresie z przedstawicielami WTA, którzy podchodzą do tematu w sposób bardzo responsywny i szybko reagują na sygnały o każdym niepożądanym incydencie - dodała. 

Iga Świątek zmierzy się w ćwierćfinale Indian Wells z Ukrainą Eliną Switoliną. Mecz rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 22.30 polskiego czasu. 

Więcej o: