Iga Świątek triumfowała już w Indian Wells dwukrotnie. Wygrywała turniej nazywany "piątym Wielkim Szlemem" w sezonach 2022 i 2024. Jeszcze żadna tenisistka nie odniosła trzech zwycięstw w tej rywalizacji. Polka, awansując w znakomitym stylu do ćwierćfinału, jest na dobrej drodze do kluczowego spotkania. Na razie jednak musi pokonać wymagającą rywalkę z Ukrainy.
Wiceliderka rankingu WTA po wygranej 6:2, 6:0 z Karoliną Muchovą jest w znakomitym nastroju. Spotkanie z Czeszką było kolejnym z kolei, w którym Polka pokazała swoją moc. A przecież jej rywalka, zajmująca 13. miejsce w rankingu, była niepokonana od półtora miesiąca. Iga Świątek i tym razem zagrała koncertowo.
- Po prostu kocham grać tu, w Indian Wells. Uwielbiam warunki, które tu panują. Mogę tu wykorzystywać swoje mocne strony i staram się robić to co roku. Czuję się solidnie i chcę to kontynuować do samego końca turnieju - powiedziała Świątek tuż po wygranej z Muchovą.
W ćwierćfinale tegorocznego Indian Wells Polka zmierzy się z Eliną Switoliną. Ukrainka w drodze do tego spotkania nie bez problemów uporała się z Niemką Laurą Siegemund (7:6, 4:6, 6:3), następnie w dwóch setach pokonała Amerykankę Ashlyn Krueger 6:4, 6:2. W ostatnim meczu rywalka Switoliny, Czeszka Katerina Siniakova skreczowała w drugiej partii.
Bilans bezpośrednich pojedynków Igi Świątek i Eliny Switoliny jest korzystniejszy dla Polki. W pięciu meczach aż czterokrotnie triumfowała Polka. Ostatnio (6:1, 7:5) w ćwierćfinale Roland Garros w ubiegłym roku.
Mecz między Igą Świątek a Eliną Switoliną odbędzie się w czwartek 12 marca. Spotkanie zaplanowano jako nr 3 na drugim co do wielkości stadionie na Indian Wells. Oznacza to, że Polka i Ukrainka wejdą na kort nie wcześniej niż o 22.30 polskiego czasu.