W Indian Wells rozpoczęła się rywalizacja o ćwierćfinały i już na początek czekał nas wielki hit. Aktualnie pierwsza rakieta świata Aryna Sabalenka zmierzyła się z byłą liderką rankingu WTA Naomi Osaką. Kibice mieli prawo zatem spodziewać się wielkich emocji, choć ostatecznie mogą czuć lekkie rozczarowanie.
Pierwszy set okazał się bowiem bardzo jednostronny. Sabalenka dominowała na niemal wszystkich płaszczyznach. Miała więcej zagrań kończących i mniej niewymuszonych błędów własnych. Najbardziej imponował jednak jej serwis. Kończyła po nim zwycięsko aż 73 proc. akcji. Do tego dołożyła pięć asów. Japonka odpowiedziała trzema, ale za to popełniła też cztery podwójne błędy. Nic więc dziwnego, że Białorusinka dość pewnie pomknęła po wygraną w całej partii.
Już w pierwszym gemie wywalczyła breakpoint. Japonka wyszła wówczas z tego obronną ręką, ale potem rywalka nie pozostawiła jej żadnych złudzeń. Przy stanie 1:1 po raz pierwszy przełamała, a gdy było 4:2, zrobiła to po raz kolejny. Przy swoim podaniu Sabalenka oczywiście pozostawała bezbłędna. Ostatniego gema wygrała spokojnie do 15. W konsekwencji całego seta zakończyła w 35 minut wynikiem 6:2.
Po przerwie Sabalenka nadal imponowała. Gdy na początku drugiego seta musiała bronić pierwszego w tym spotkaniu breakpointa, odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób. Najpierw popisała się efektownym smeczem, a potem dołożyła potężny serwis. Z kolei w następnym gemie serwisowym zwyciężyła do zera, co z dużej mierze zawdzięcza sile uderzenia. Z drugiej strony Osaka również wygrywała przy swoim podaniu.
Sytuacja zmieniła się przy wyniku 3:3. Wtedy to Białorusinka przełamała. Wydawało się więc, że za chwilę pójdzie za ciosem. Tymczasem Osaka miała okazję błyskawicznie się zrewanżować. W kolejnym gemie miała w górze drugiego breakpointa. Na nic się to jednak nie zdało, bo 27-latka znów się obroniła i wyszła na 5:2. Obie panie zgodnie wygrały później przy swoim serwisie, a to dało zwycięstwo aktualnej liderce 6:2, 6:4.
Sabalenka z ośmioma asami na koncie w 80 minut została pierwszą ćwierćfinalistką tegorocznego Indian Wells. O półfinał przyjdzie jej się zmierzyć ze zwyciężczynią starcia pomiędzy Victorią Mboko i Amandą Anisimovą. Na Igę Świątek może trafić dopiero w finale.