Zachowanie Andriejewej przekroczyło wszelkie granice. Tak się tłumaczy

- Piep***ć was, was wszystkich - krzyczała Mirra Andriejewa, patrząc w kierunku kibiców chwilę po tym, jak uległa 6:4, 6:7(5), 3:6 Katerinie Sinikovej w trzeciej rundzie Indian Wells. Na konferencji prasowej skorzystała z okazji i postanowiła się wytłumaczyć. Do kogo konkretnie kierowała te słowa?
Mirra Andriejewa
Screen z https://x.com/wtaclayy/status/2031150074399494236

2:6, 6:4, 6:3 - takim wynikiem zakończył się finał WTA 1000 w Indian Wells w 2025 roku. Wówczas Mirra Andriejewa pokonała Arynę Sabalenkę. W tym roku tytułu nie obroni. Rosjanka sensacyjnie odpadła już w trzeciej rundzie z Kateriną Siniakovą. Jednak to nie o porażce mówi się najwięcej, a o zachowaniu młodej tenisistki w trakcie meczu, kiedy to rzucała rakietą i kłóciła się z sędzią, a przede wszystkim o słowach, które wypowiedziała, opuszczając kort. - Piep***ć was, was wszystkich - rzuciła, co zarejestrowały kamery. 

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Mirra Andriejewa bije się w pierś i zapowiada poprawę po incydencie z kibicami

"Od kilku miesięcy bardzo źle ogląda się to, co na korcie wyprawia Mirra Andriejewa. I nie chodzi o sam tenis, ale o autodestrukcyjne, pełne złości i frustracji zachowania. Prosi się tam o szybką interwencję, bo to są naprawdę niepokojące obrazki" - pisał Maciej Łuczak na X. I wydaje się, że do podobnych wniosków doszła też sama zainteresowana. - Oczywiście, po przegranym meczu targało mną wiele emocji. Ale nie jestem dumna z tego, jak sobie z nimi poradziłam. Nie jestem dumna z tego, co zrobiłam - mówiła na konferencji prasowej, cytowana przez puntodebreak.com.

- To coś, nad czym naprawdę muszę wkrótce popracować. Nie wiem kiedy, ale nie w odległej przyszłości, a gdy tylko będę miała okazję. Mam nadzieję, że będę w stanie to zrobić i poprawię się również w tym aspekcie - dodawała. Jak stwierdziła, postara się zainspirować Sereną Williams. Dlaczego akurat tą tenisistką? - Nigdy nie widziałam, żeby była zła bądź też, by źle reagowała na porażki. Pamiętam nawet jej przegrane finały Wielkiego Szlema, zawsze się uśmiechała i cieszyła, że jej przeciwniczka zdobyła tytuł. Może ja też spróbuję się tego nauczyć. Zobaczymy, jak to będzie - podkreślała.

Zobacz też: Mikaela Shiffrin zareagowała na zwycięstwo Igi Świątek w Indian Wells. 

Andriejewa zapewnia: "To nie było skierowane do nikogo"

A jak Andriejewa wytłumaczyła się z samych skandalicznych słów, które skierowała w stronę widowni? Czy faktycznie to kibice byli adresatami jej obelg? - Były one skierowane do mnie, do wszystkich w ogóle. Po porażkach strasznie się wściekam, więc czasami mówię sobie takie rzeczy. Najpierw do siebie, oczywiście, ale potem po prostu wybuchła złość, mnóstwo emocji. To nie było skierowane do nikogo - mówiła nieco zawile. Zapewniała jednak, że nie chciała tymi słowami nikogo obrazić. 

To nie pierwszy raz, gdy młodej Rosjance puszczają nerwy i pewnie nie ostatni. Ma spory problem z panowaniem nad emocjami, które także wpływają na jej grę. Krzyki i rzucanie rakietą stają się w trakcie jej meczów coraz częstsze. I choć odpadła z rywalizacji singlowej w Kalifornii, to swojego startu w Indian Wells nie kończy. Walczy jeszcze o tytuł deblowy. Jej partnerką jest Victoria Mboko. Panie awansowały już do ćwierćfinału.

Więcej o: