To dlatego Świątek wygrała z Sakkari. Sama przyznała to po meczu

Iga Świątek awansowała do 4. rundy tegorocznego WTA 1000 Indian Wells. Polka pomściła porażkę w Dosze z Marią Sakkari sprzed miesiąca i pewnie zwyciężyła z Greczynką w dwóch setach: 6:3, 6:2. Po tak udanym spotkaniu 24-latka nie kryła zadowolenia ze swojej gry.
Iga Świątek
screen z Canal+

Polka w opinii wielu obserwatorów zagrała swój najlepszy mecz w tym roku. Wiceliderka rankingu WTA nie dała Greczynce zbyt wielkich szans, choć ta prezentowała całkiem dobry poziom. Iga Świątek po prostu zaprezentowała się tak, jak sama tego oczekuje. Na miarę wielkiego potencjału. 

Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

Świątek po meczu z Sakkari. "Jestem bardzo zadowolona"

Nie było chyba kibica w naszym kraju, który by nie miał obaw przed kolejnym meczem z Marią Sakkari. Ta niepewność była uzasadniona. Wynikała bowiem z niedawnej porażki Polki z Greczynką w ćwierćfinale turnieju Qatar Open, a także ogólnie nierównej gry Świątek na mało satysfakcjonującym dla niej poziomie.

W pierwszym secie Polka przegrywała 0:2. I od tego momentu ewidentnie podkręciła tempo, któremu Sakkari nie była w stanie sprostać. Greczynka walczyła, ale w wietrznych warunkach to Iga Świątek wygrała w pierwszej partii sześć z siedmiu kolejnych gemów. W drugim secie Raszynianka kontynuowała koncertową grę, dzięki której trzykrotnie przełamała serwis rywalki. 

- Grałyśmy przeciwko sobie dwa finały, więc to zabawne spotkać się dwa lata później już w trzeciej rundzie - przyznała Polka w wywiadzie, udzielonym na korcie tuż po wygranej. - Z pewnością nie był to łatwy mecz. Jestem bardzo zadowolona z wyniku - dodała, cytowana przez oficjalny portal WTA. 

Dzięki temu zwycięstwu Iga Świątek zaznaczyła się w historii. Została bowiem pierwszą tenisistką od czasów Agnieszki Radwańskiej i Caroline Wozniacki (2008-14), która awansowała do 1/16 finału Indian Wells przez 6 lat z rzędu. 

Po tej wygranej Polka wróciła pamięcią do przegranego pojedynku z Sakkari w Dosze. - Myślę, że lepiej dopasowałam się do krótszych piłek niż w Katarze. Pamiętam, że tam błędy przy takich zagraniach były irytujące. Lepiej też zrozumiałam wiatr. Lepiej serwowałam, a return był w punkt. Czułam swobodę w wywieraniu presji na Marii. Miałam po prostu dobry timing - zaznaczyła 24-latka. 

Iga Świątek w 4. rundzie Indian Wells zmierzy się z Czeszką Karoliną Muchovą, która w zaledwie 70 minut pokonała Antonię Ruzić. W trzech ostatnich spotkaniach górą za każdym razem była Polka. Niemal dokładnie rok temu Świątek w 1/8 finału Indian Wells pokonała Muchovą 6:1, 6:1. 

Spotkanie Świątek-Muchova w ramach 4. rundy tegorocznego "piątego Wielkiego Szlema" zaplanowano na środę 11 marca. Godzina pozostaje do ustalenia. Na pewno jednak będzie można śledzić relację tekstową z tego pojedynku na stronie Sport.pl. 

Więcej o: