Iga Świątek gra dalej w turnieju Indian Wells. W nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu nasza najlepsza tenisistka zmierzyła się w trzeciej rundzie ze swoją niedawną pogromczynią Marią Sakkari. Tym razem lepsza okazała się Polka, która wygrała w dwóch setach - 6:3, 6:2. Co ten wynik oznacza w kontekście rankingu WTA?
Dzięki zwycięstwu Świątek powiększyła swój dorobek do 7318 punktów. Tym samym zachowała drugie miejsce na światowych listach. Do prowadzącej Aryny Sabalenki traci jednak aż 2827 punktów i nie ma najmniejszych szans, by po tych zawodach ją wyprzedzić. Na domiar złego Białorusinka również nadal pozostaje w turnieju. W niedzielę pokonała Rumunkę Jaqueline Cristian 6:4, 6:1 i awansowała do IV rundy.
Bardziej interesująco przedstawia się sytuacja za plecami naszej tenisistki. Teoretycznie w trakcie zmagań w USA może ona stracić pozycję numer 2. Wszystko zależy od postawy Jeleny Rybakiny. Aktualnie trzecia zawodniczka świata ma tylko 120 punktów mniej od Polki. Sporo więc wyjaśni jej najbliższy mecz z Martą Kostiuk. Jeśli wygra, zbliży się do Świątek na zaledwie 65 "oczek".
Polce nie zagraża za to czwarta w aktualnym zestawieniu Coco Gauff. Amerykanka nieoczekiwanie zakończyła swój występ już na trzeciej rundzie. W starciu z Filipinką Alexandrą Ealą przy stanie 2:6, 0:2 skreczowała z powodu kontuzji przedramienia. Tym samym na jej koncie pozostanie 6748 punktów. Świątek może za to jeszcze wyprzedzić piąta Jessica Pegula. Musiałaby jednak sięgnąć po końcowe trofeum. Pozostałe zawodniczki nie mają na to nawet matematycznych szans.
Czołową dziesiątkę notowania live uzupełniają kolejno: Amanda Anisimova, Jasmine Paolini, Jelina Switolina, Victoria Mboko oraz obrończyni tytułu sprzed roku Mirra Andriejewa. W najlepszej "50" oprócz Świątek mieszczą się jeszcze dwie Polki. 37. jest Magdalena Fręch, a 50. Magda Linette. Obie niestety zakończyły już swój udział w tegorocznym Indian Wells.