72 minuty i było po wszystkim. Sabalenka pokazała, w jakiej jest formie

Aryna Sabalenka pokonała Jaqueline Cristian 6:4, 6:1 w meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Pojedynek trwał 72 minuty. Białorusinka w kolejnym etapie rywalizacji zmierzy się ze zwyciężczynią starcia pomiędzy Naomi Osaką a Camilą Osorio.
Fot. Hollie Adams / REUTERS

W meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Indian Wells liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka mierzyła się z Rumunką Jaqueline Cristian, która plasuje się na 35. lokacie. Niekwestionowaną faworytką była Białorusinka, która miała chrapkę na to, by zwyciężyć na amerykańskich kortach.

Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?

Pierwszy set dla Sabalenki, choć pod koniec straciła kontrolę

Już początek starcia przyniósł wygranego przez Sabalenkę gema do zera - pierwsza rakieta świata popisała się dwoma asami serwisowymi oraz genialnym skrótem, którym kompletnie zaskoczyła Cristian. Chwilę później role się odwróciły - to Rumunka dobrze podawała, a "Saba" na koniec zupełnie popsuła bekhendowy slajs i oddała gema.

Pierwsze przełamanie przyszło w czwartym gemie pierwszego seta. Cristian najpierw nieczysto trafiła z forhendu, a potem wyrzuciła w aut. Sabalenka nie zamierzała zwlekać i stanęła przed trzema break pointami. Wystarczyły dwa, gdyż rumuńska tenisistka wpakowała bekhend w siatkę.

Pierwsza rakieta świata utrzymywała przewagę jednego przełamania niemal do końca pierwszej partii. Na uwagę zasługiwał ósmy gem tej odsłony, którego Cristian zwyciężyła do zera - m.in. dzięki świetnemu smeczowi na 40:0. To sprawiło, że Rumunka poczuła krew i po chwili przełamała Sabalenkę, która popełniła dwa podwójne błędy serwisowe. Ostatecznie jednak Cristian nie zdołała wyrównać i przegrała 4:6.

Dominacja w drugiej partii. Sabalenka gra dalej!

W drugim secie zawodniczka z Rumunii od razu stanęła przed szansą na przełamanie po zepsutym przez Białorusinkę bekhendzie wzdłuż linii. Sabalenka jednak fenomenalnie minęła ją przy siatce, posłała asa serwisowego, a na koniec zagrała genialny odwrotny forhend i skończyła gema.

Cristian niedługo później obroniła break pointa i wyrównała stan tej partii, ale wciąż nie było jej łatwo. Sabalenka grała inteligentnie - czy to skrótem, czy wymuszając błąd podejściem do siatki. Białorusinka dołożyła także dobry bekhend, a Rumunka się pogubiła i pozwoliła na przełamanie - było 3:1 dla "Saby".

Kolejny gem jednak przyniósł Cristian nadzieję na odzyskanie serwisu. Po nieudanym forhendzie pierwszej rakiety świata zawodniczka z Rumunii miała dwa break pointy, ale Sabalenka obroniła się najpierw asem serwisowym, a potem wymusiła błąd forhendem.

Cristian walczyła dzielnie i po cwanym returnie miała trzeciego break pointa, ale to "Saba" zdołała wyciągnąć gema i podwyższyć prowadzenie na 4:1 dzięki potężnym serwisom. Po chwili Białorusinka po raz kolejny przełamała Rumunkę, która najpierw popełniła podwójny błąd serwisowy, a następnie wpakowała bekhend w siatkę. "Saba" serwowała o zwycięstwo i awans, co zresztą szybko osiągnęła.

W kolejnej rundzie Aryna Sabalenka zagra ze zwyciężczynią meczu pomiędzy prowadzoną przez Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaką a Camilą Osorio. Czekamy również na starcie Igi Świątek z Marią Sakkari w trzeciej rundzie Indian Wells.

Zobacz też: Tak Djoković nazwał Majchrzaka. Był naprawdę pod wrażeniem

Więcej o: