W meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Indian Wells liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka mierzyła się z Rumunką Jaqueline Cristian, która plasuje się na 35. lokacie. Niekwestionowaną faworytką była Białorusinka, która miała chrapkę na to, by zwyciężyć na amerykańskich kortach.
Już początek starcia przyniósł wygranego przez Sabalenkę gema do zera - pierwsza rakieta świata popisała się dwoma asami serwisowymi oraz genialnym skrótem, którym kompletnie zaskoczyła Cristian. Chwilę później role się odwróciły - to Rumunka dobrze podawała, a "Saba" na koniec zupełnie popsuła bekhendowy slajs i oddała gema.
Pierwsze przełamanie przyszło w czwartym gemie pierwszego seta. Cristian najpierw nieczysto trafiła z forhendu, a potem wyrzuciła w aut. Sabalenka nie zamierzała zwlekać i stanęła przed trzema break pointami. Wystarczyły dwa, gdyż rumuńska tenisistka wpakowała bekhend w siatkę.
Pierwsza rakieta świata utrzymywała przewagę jednego przełamania niemal do końca pierwszej partii. Na uwagę zasługiwał ósmy gem tej odsłony, którego Cristian zwyciężyła do zera - m.in. dzięki świetnemu smeczowi na 40:0. To sprawiło, że Rumunka poczuła krew i po chwili przełamała Sabalenkę, która popełniła dwa podwójne błędy serwisowe. Ostatecznie jednak Cristian nie zdołała wyrównać i przegrała 4:6.
W drugim secie zawodniczka z Rumunii od razu stanęła przed szansą na przełamanie po zepsutym przez Białorusinkę bekhendzie wzdłuż linii. Sabalenka jednak fenomenalnie minęła ją przy siatce, posłała asa serwisowego, a na koniec zagrała genialny odwrotny forhend i skończyła gema.
Cristian niedługo później obroniła break pointa i wyrównała stan tej partii, ale wciąż nie było jej łatwo. Sabalenka grała inteligentnie - czy to skrótem, czy wymuszając błąd podejściem do siatki. Białorusinka dołożyła także dobry bekhend, a Rumunka się pogubiła i pozwoliła na przełamanie - było 3:1 dla "Saby".
Kolejny gem jednak przyniósł Cristian nadzieję na odzyskanie serwisu. Po nieudanym forhendzie pierwszej rakiety świata zawodniczka z Rumunii miała dwa break pointy, ale Sabalenka obroniła się najpierw asem serwisowym, a potem wymusiła błąd forhendem.
Cristian walczyła dzielnie i po cwanym returnie miała trzeciego break pointa, ale to "Saba" zdołała wyciągnąć gema i podwyższyć prowadzenie na 4:1 dzięki potężnym serwisom. Po chwili Białorusinka po raz kolejny przełamała Rumunkę, która najpierw popełniła podwójny błąd serwisowy, a następnie wpakowała bekhend w siatkę. "Saba" serwowała o zwycięstwo i awans, co zresztą szybko osiągnęła.
W kolejnej rundzie Aryna Sabalenka zagra ze zwyciężczynią meczu pomiędzy prowadzoną przez Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaką a Camilą Osorio. Czekamy również na starcie Igi Świątek z Marią Sakkari w trzeciej rundzie Indian Wells.
Zobacz też: Tak Djoković nazwał Majchrzaka. Był naprawdę pod wrażeniem