Tak ocenili Świątek na godziny przed pierwszym meczem w Indian Wells

Już dziś w sobotę 7 marca turniej Indian Wells rozpocznie Iga Świątek. Polka nadal jest wiceliderką rankingu WTA, ale w innym zestawieniu zajmuje dopiero 4. miejsce. To pokłosie m.in. ostatnich, niezbyt udanych występów naszej reprezentantki.
Iga Świątek
Fot. REUTERS/Hollie Adams

Do pierwszego meczu Igi Świątek w Indian Wells zostało około 5 godzin. Jeśli oczywiście pojedynek z amerykańską kwalifikantką Kaylą Day w ramach 2. rundy turnieju rozpocznie się o 22.00. Tymczasem okazało się, że 24-latka w zestawieniu Universal Tennis Rating (UTR) spadła aż na 4. lokatę.

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Sabalenka, Rybakina i Pegula przed Świątek w Universal Tennis Rating 

Polka oficjalnie nadal jest drugą rakietą świata. Chcąc zachować tę pozycję w rankingu WTA, musi w Indian Wells zagrać na miarę swoich własnych oczekiwań. Jest dwukrotną triumfatorką tego turnieju określanego mianem "piątego Wielkiego Szlema". Na progu sezonu 2026 jednak forma Igi Świątek daleka jest od wysokiej. I właśnie to znalazło swoje odzwierciedlenie w zestawieniu UTR. 

24-latka zarówno w Australian Open, jak podczas turnieju w Dosze kończyła rywalizację na ćwierćfinale. W Universal Tennis Rating brane pod uwagę są wyniki z ostatnich 12. miesięcy, a zatem ranking ten ukazuje w większym stopniu (od tego WTA) aktualną formę tenisistek. 

Iga Świątek plasuje się w UTR na 4. miejscu z notą 12.97. Wyżej od Polki jest Aryna Sabalenka (13.26), ale także Jelena Rybakina (13.21) oraz Jessica Pegula (12.99). Tuż za Świątek plasuje się Amanda Anisimova (12.91), Elina Svitolina (12.90), Karolina Muchova (12.84) czy Coco Gauff (12.83). 

Wiceliderka rankingu WTA ma, zdaniem ekspertów, niezwykle wymagającą drabinkę w tegorocznym Indian Wells. Już w 3. rundzie bowiem jej rywalką może być Maria Sakkari. Greczynka pokonała Świątek w ćwierćfinale Qatar Open. W kolejnym pojedynku Raszynianka może zmierzyć się z Czeszką Karoliną Muchovą lub mistrzynią olimpijską z Paryża, Chinką Qinwen Zheng. 

- Z pewnością wyniki nie były takie, jakich bym sobie życzyła, bo w większości turniejów przegrałam w ćwierćfinale lub w jego okolicach. Fajnie byłoby to poprawić, ale to jest tenis i na to wpływa wiele czynnikiem. W ostatnich tygodniach trenowałam naprawdę dobrze i poprawiłam kilka rzeczy, więc powiedziałabym, że pierwszy miesiąc był dość intensywny - powiedziała Iga Świątek na konferencji prasowej przed Indian Wells. 

Więcej o: