To był wielki triumf Świątek. Fissette tłumaczy, jak do tego doszło

Iga Świątek od półtora roku współpracuje z Wimem Fissette. Ekspertyza belgijskiego szkoleniowca okazała się nieoceniona podczas Wimbledonu. Polka w zeszłym roku wygrała pierwszy wielkoszlemowy turniej na trawie. Teraz Fissette zdradził, jak doszło do przełomu - wcześniej bowiem Świątek nie radziła sobie zupełnie z grą na tej nawierzchni.
Wim Fissette
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=ZiIkUVVb6Zk

Wim Fissette jest jednym z najbardziej utytułowanych trenerów tenisa ostatnich lat. W swojej karierze, rozpoczętej w 2009 roku, prowadził liczne sławy - Kim Clijsters, Simonę Halep, Victorię Azarenkę czy Naomi Osakę. Jego podopieczne wygrały siedem tytułów wielkoszlemowych. Najnowszym trofeum w tym dorobku jest zeszłoroczny Wimbledon, w którym zwyciężyła Iga Świątek.

Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany

Wiceliderka światowego rankingu ogłosiła początek współpracy z Fissettem w październiku 2024 roku, niedługo po odejściu Tomasza Wiktorowskiego ze sztabu szkoleniowego Polki. Belg poprowadził Świątek do wspomnianego triumfu w Wimbledonie. W poprzednich latach jednak wydawało się, że 24-latka z londyńską trawą się nie polubi.

Iga Świątek wołała o pomoc

- Ona nie miała żadnych sukcesów na trawie. Dzięki temu była bardzo otwarta na wskazówki dotyczące gry, w przeciwieństwie do mączki i kortów twardych, gdzie wygrywała Rolanda Garrosa i US Open. Mówiła: "Wim, nie mam pojęcia, co robić. Powiedz mi". Nie miała wielkich oczekiwań - Fissette w wywiadzie dla oficjalnej strony WTA opowiada o początkach pracy ze Świątek.

Zobacz też: Sabalenka chce rewolucji w Wielkim Szlemie, Świątek mówi "stop". Która ma rację?

Belg zdradził aspekty, nad którymi skupił się przy treningach na trawie. - Każda poprawa sprawiała jej wielką przyjemność. Krok po kroku wierzyła coraz bardziej. Ale są też techniczne problemy z poszczególnymi nawierzchniami. Dla Igi trudnością były nisko odbijające się piłki. Poprawiliśmy pracę nogami i technikę niektórych uderzeń. Dotarliśmy do miejsca, w którym Iga uwierzyła w siebie, ale wtedy potrzebujesz zwycięstw. Praktyka to jedno, mecze to drugie - wyjaśnił.

Wim Fissette o pracy ze Świątek: "Chcieliśmy tego samego"

Fissette opowiedział też o pierwszych zmianach, które wprowadził do gry Polki - Chcieliśmy tego samego, czyli lepszej gry na szybkich nawierzchniach. To było coś, na co miałem już parę rozwiązań, prowadząc jej rywalki. Przede wszystkim serwis. Kiedyś serwowała bardziej na ciało. Inną modyfikacją na szybkich kortach jest ustawianie się przy returnach, by mieć więcej czasu na uderzenia - wytłumaczył.

Wim Fissette pokusił się też o porównanie Świątek z jedną z jego byłych podopiecznych. - W pewnym sensie, jest trochę jak Angelique Kerber. Jej nastawienie, które jest bardzo racjonalne, ale może nieco bardziej negatywne niż pozytywne. Sceptyczna, trochę uparta, ale bardzo ciężko pracująca - stwierdził. Belg pracował z Kerber w latach 2017-18. Sezon 2018 był jednym z najlepszych w karierze Kerber. Niemka zwyciężyła w Wimbledonie i zakończyła rok na drugim miejscu w rankingu.

Iga Świątek poznała już swoją pierwszą rywalkę w Indian Wells. Jest to reprezentantka gospodarzy, Kayla Day (187. WTA). Spotkanie rozpocznie się w sobotę 7 marca, nie wcześniej niż o godzinie 22 polskiego czasu. Tenisistki wyjdą na kort zaraz po zakończeniu meczu Roberto Bautista-Agut (93. ATP) - Jack Draper (14. ATP)

Więcej o: