W sobotę, 28 lutego, Izrael oraz Stany Zjednoczone dokonały ataku na Iran. W licznych bombardowaniach zginął m.in. najwyższy przywódca kraju ajatollah Ali Chamenei. Irańczycy nie zwlekali z odwetem i postanowili zaatakować powiązane z USA cele w całym regionie m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Jak się okazało, do Indian Wells na turniej WTA 1000 może nie dotrzeć trener Coco Gauff, Gavin MacMillan. Szkoleniowiec czwartej rakiety świata utknął w zachodniej części Azji, o czym tenisistka poinformowała podczas konferencji prasowej przed rozpoczęciem amerykańskiego tysięcznika.
- Nie wiem, czy uda mu się dotrzeć. Chcę tylko, żeby był bezpieczny. Nie wiem, kiedy będzie mógł wyjechać. Po prostu działamy z dnia na dzień - powiedziała Gauff, która postanowiła również zabrać głos w sprawie zatrważającego konfliktu, który spowił Bliski Wschód.
- Uważam, że dzieje się wiele niepotrzebnej przemocy. Moje myśli i modlitwy są ze wszystkimi dotkniętymi. Niewinni ludzie tracą życie. Jeśli chodzi o mnie - nigdy nie czułam się zagrożona na Bliskim Wschodzie. Myślę, że to, co teraz się dzieje, mogli przewidzieć eksperci polityczni. Natomiast jako tenisistka, nie spodziewałam się takich wydarzeń - przyznała.
Coco Gauff powalczy o zwycięstwo w Indian Wells, gdzie do tej pory najlepiej zaprezentowała się w 2024 roku. Wówczas odpadła w półfinale. Rok temu pożegnała się z rywalizacją już w czwartej rundzie, kiedy to musiała uznać wyższość Belindy Bencić.
Zobacz też: Oto cała Iga Świątek. Tak podsumowała "wpadkę" podczas meczu