Iga Świątek na ćwierćfinale zakończyła swój udział w turnieju WTA w Dosze. Choć wygrała pierwszego seta z Marią Sakkari, w pozostałych dwóch kontrolę nad wydarzeniami na korcie miała Greczynka. Polka odniosła sensacyjną porażkę 6:2, 4:6, 5:7.
Dla Sakkari było to pierwsze zwycięstwo nad Świątek od pięciu lat. Były numer 3 światowego rankingu wraca do czołówki - pojedynek z Karoliną Muchovą to pierwszy półfinał Greczynki od kwietnia 2024 roku. Mimo szokującej wygranej nad Świątek, Sakkari nie była uznawana za faworytkę spotkania z Czeszką.
Karolina Muchova w drabince trafiała głównie na swoje rodaczki. W 1/16 finału dosyć łatwo pokonała Terezę Valentovą 6:1, 6:4. Kolejny mecz skończył się szybko - Karolina Muchova skreczowała w pierwszym secie. Ćwierćfinał to pojedynek z Anną Kalinską - wygrany 6:3, 6:4.
Zobacz też: Iga Świątek wycofała się z wielkiego turnieju! Mamy głos z obozu Polki
Maria Sakkari nic sobie nie zrobiła z przedmeczowych przewidywań w ćwierćfinale, ale w półfinale mogło być inaczej - Muchova przełamała jej serwis już w trzecim gemie. Od tej pory jednak do głosu doszła Greczynka. Odpowiedziała natychmiastowym przełamaniem powrotnym, wykorzystując czwartego break pointa. Później to ona obroniła się przed przełamaniem, a natychmiast później wygrała ostatnie osiem piłek pierwszego seta. Partia skończyła się zwycięstwem Greczynki 6:3.
I Sakkari kontynuowała napór na początku drugiego seta. Od razu przełamała Czeszkę, potem utrzymała swój serwis. Było to już pięć wygranych gemów z rzędu, ale wtedy swoją serię rozpoczęła Muchova. Zaczęło się od spokojnego utrzymania serwisu. Później doszło jedno przełamanie, a po chwili drugie. Kolejny utrzymany serwis oznaczał, że teraz to Czeszka wygrała pięć gemów z rzędu.
Wtedy obudziła się Greczynka. Najpierw przerwała passę Muchovej, a potem odrobiła stratę przełamania. Paliwa wystarczyło jednak tylko na tyle. Sakkari praktycznie bez walki oddała swojego ostatniego gema, popełniając w nim sporo błędów. Czeszka wygrała seta 6:4 i wyrównała tym samym stan meczu.
Karolina Muchova decydującą partię rozpoczęła w świetny sposób, bo od szybkiego przełamania. Sakkari gasła z akcji na akcję - od prowadzenia 2:0 w drugim secie wygrała zaledwie dwa gemy. Czeszka z kolei ani myślała się zatrzymywać. Pewnie wygrywała swoje gemy serwisowe i regularnie wykorzystywała kolejne break pointy.
Maria Sakkari rzuciła wszystko na jedną kartę, ale Czeszka fantastycznie obroniła się przed przełamaniem. Seta nie udało się wygrać jednak do zera. Jeden obroniony gem serwisowy to jednak zbyt mało, by Greczynka mogła liczyć na wygraną. Karolina Muchova wykorzystała drugą piłkę meczową. Czeszka wygrała cały mecz 3:6, 6:4, 6:1, oddając zaledwie trzy z ostatnich piętnastu gemów.
Na Karolinę Muchovą w finale czeka już Victoria Mboko. Kanadyjka szybko uporała się z Łotyszką Jeleną Ostapenko, wygrywając 6:3, 6:2. O triumf w jednym z ważniejszych turniejów w kalendarzu powalczą więc zawodniczki spoza ścisłej czołówki - Mboko przed rozpoczęciem zmagań w Dosze była 13., a Muchova - 19. w światowym rankingu. W najnowszym zestawieniu obie zaliczą spore awanse.