Była gwiazda tenisa napisała o Świątek. Tak ją nazwała

- Jest uosobieniem perfekcjonizmu - tak Igę Świątek nazwała Andrea Petković. Refleksją podzieliła się na swoim blogu, nawiązując do zakończonego niedawno Australian Open. I wcale nie był to względem Polki komplement. Zdaniem byłej znakomitej niemieckiej zawodniczki tenis to "jedyny sport na świecie, który wybije perfekcjonizm z głowy". Dlaczego tak myśli?
Andrea Petković, Iga Świątek
YouTube/Australian Open TV, Fot. REUTERS/Toby Melville

Andrea Petković swego czasu należała do największych gwiazd światowego tenisa. Wygrała siedem turniejów WTA, choć ani razu nie triumfowała w imprezach wielkoszlemowych. Najwyżej w karierze sklasyfikowana była na 9. miejscu rankingu. Dziś jest cenioną ekspertką i często udziela się w mediach. Prowadzi też własnego bloga. Ostatnio poruszyła w nim zaskakujący temat.

Zobacz wideo Piesiewicz ujawnia, jak Polska chce zorganizować igrzyska olimpijskie

Wskazała główny problem Świątek. Nieoczywisty wniosek. "Największa siła bywa słabością"

Niemka zastanawiała się nad perfekcjonizmem w różnych dziedzinach życia. W przypadku swojej dyscypliny sportu postawiła dość śmiałą tezę. - Tenis to jedyny sport na świecie, który wybije ci z głowy perfekcjonizm kijem w kształcie rakiety - stwierdziła i wytłumaczyła, dlaczego tak się dzieje. - Każdy mecz tenisowy, niezależnie od tego, jak dobrze rozegrany, jest naznaczony małymi błędami: niecelnymi uderzeniami i serwisami na siatce, złymi decyzjami i wątpliwą mową ciała. Nauka radzenia sobie z tym to cała racja bytu tenisisty. Jeśli nie nauczysz się akceptować, że błędy są częścią sportu, który sobie wybrałeś, ulegniesz presji z nim związanej - wyjaśniła.

Jak się okazało, uwagi te tylko pozornie były ogóle. - Tak naprawdę miałam na myśli jedną konkretną tenisistkę: Igę Świątek - wyznała Petković w dalszej części tekstu. - Jest uosobieniem perfekcjonizmu i tego, co może on z nami zrobić, jeśli posunie się za daleko. Jak u wielu tenisistek, jej największa siła bywa czasami również słabością - zauważyła.

Petković powiedziała, co podoba jej się u Świątek. "Nie potrafi powstrzymać..."

Do takich wniosków doszła po Australian Open, gdzie Polka miała szansę sięgnąć po karierowego Wielkiego Szlema. Ostatecznie jej się to nie udało. Odpadła w ćwierćfinale po porażce z Jeleną Rybakiną - późniejszą triumfatorką całych zmagań. Niedługo po tym Świątek ogłosiła, że może opuścić w tym sezonie kilka turniejów, by lepiej popracować nad pewnymi elementami w grze. Sama przyznała też, przed Australian Open zabrakło jej na to czasu. - Nie udało nam się całkowicie wprowadzić zmian, które chcieliśmy zmienić w okresie przygotowawczym. Dlatego poczułam, że muszę popracować nad tym także w trakcie turnieju. Dlatego miałam wrażenie, że w tym roku grałam odrobinę gorzej - mówiła na konferencji prasowej.

Petković podzieliła się także pozytywnymi przemyśleniami na temat Świątek. - Co zawsze mnie cieszyło w Idze, to to, że nie potrafi powstrzymać się od bycia idealnie szczerą. Jest jedną z tych osób, które myślą, gdy mówią; dla których mówienie jest równoznaczne z myśleniem. Obserwowanie, jak to robi, gdy zadaje się jej półpoważne pytanie, zawsze było dla mnie wielką przyjemnością - podsumowała.

Więcej o: