Część tenisistek żyje nadchodzącym turniejem WTA Doha. Część gwiazd wycofała się z rywalizacji - na czele z na czele z Aryną Sabalenką, Jessicą Pegulą, Madison Keys, czy Naomi Osaką. Z kolei te niżej notowane zawodniczki rozgrywają jeszcze turnieje, by przygotować się do rywalizacji.
W Cluj-Napoca, gdzie grała m.in. Maja Chwalińska, o miejsce w finale walczyła Emma Raducanu. 30. rakieta świata mierzyła się w półfinale z Ołeksandrą Olijnykową. Ukrainka zajmuje 91. miejsce w rankingu WTA, ale napsuła sporo krwi wyżej notowanej przeciwniczce.
Kibice szeroko skomentowali przebieg tego meczu i... zauważyli, że tenisistka może stać się "postrachem" czołowych zawodniczek rankingu. "Zwariowałbym, gdybym musiał grać z Ołeksandrą Olijnykową. Gra przeciwko niej jest niesamowicie irytująca. Silna - potrafi uderzać bardzo głęboko, nawet daleko za linią końcową, jest szybka i ma mnóstwo szeroki wachlarz zagrań. Jej moonballe (wysoka, defensywna piłka z dużą rotacją awansową - przyp. red.) lądują prosto na linii końcowej z niesamowitą precyzją. Poza tym, jej slice też jest dobry. Sądzę, że w sezonie kortów ziemnych będzie w stanie wyrządzić sporo szkód" - napisał jeden z użytkowników serwisu X.
"Przyznaję, że moonballing Olijnykowej jest trochę szalony. Ale wciąż potrafi spłaszczyć piłkę i przebić się, zdobywając punkty. Właśnie trafiła trzy razy z rzędu przeciwko Raducanu. Wygląda to trochę na... różnorodność?" - wtórował inny.
Zobacz też: Polka chciała dołączyć do Świątek. 6:2, 3:1, a potem stało się to
"Mam nadzieję, że moi ulubieńcy nigdy więcej nie zagrają z Olijnykową. Jej gra wydaje się tak irytująca, że trudno się jej przeciwstawić" - dodał inny kibic.
Z innej strony jeden z komentatorów skrytykował postawę Emmy Raducanu w tym meczu. "Ona nigdy więcej nie wygra turnieju w swojej karierze. Olijnykowa gra fatalnie przez cały mecz i nie ma pojęcia, jak go zakończyć. To naprawdę szalone dla kogoś, kto grał w finale Wielkiego Szlema. Totalny fart" - stwierdził inny użytkownik serwisu X.
Ostatecznie ten mecz padł Łupem Emmy Raducanu, która dała radę pokonać przeciwności i zwyciężyć to spotkanie 7:5, 3:6, 6:3 w niespełna trzy godziny. Tenisistka potrzebowała trzech piłek meczowych, by tego dokonać.
Brytyjka zagra o tytuł z triumfatorką spotkania Sorana Cirstea - Daria Snigur. Warto podkreślić, że Rumunka może być rywalką Igi Świątek w drugiej rundzie turnieju WTA Doha.