Niebywałe, co zrobiła Sabalenka w meczu o półfinał Australian Open!

Aryna Sabalenka to główna faworytka do zwycięstwa w Australian Open. Udowodniła to po raz kolejny we wtorkową noc. Bez większych problemów rozprawiła się z Ivą Jović. Jedynie w pierwszym secie musiała nieco powalczyć z rywalką. W drugiej partii zaakcentowała dominację, nie oddając Amerykance nawet gema - 6:3, 6:0. "Nikt jej nie pokona na tym poziomie" - stwierdził wprost Jose Morgado.
Aryna Sabalenka
Screen z TV

Aryna Sabalenka doskonale czuje się w Australii. Dowód? Triumfowała tam w latach 2023 i 2024. W poprzednim sezonie również dotarła daleko, bo aż do finału, ale tytułu obronić się nie udało. Uległa Madison Keys. W tym roku chce odzyskać trofeum i jest na dobrej drodze. Bez straty seta awansowała do ćwierćfinału. Tam czekała na nią Iva Jović.

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Kapitalny mecz Aryny Sabalenki. Rywalka nie miała absolutnie nic do powiedzenia

Mimo że był to pierwszy bezpośredni pojedynek tych pań w historii, to faworytka była tylko jedna. I wywiązała się z tej roli perfekcyjnie. Białorusinka nie mogła jednak lekceważyć Amerykanki. W końcu ta wyeliminowała z turnieju w Melbourne Jasmine Paolini czy Julię Putincewą, również wygrywając wszystkie mecze w dwóch setach.

W starciu z pierwszą rakietą świata była jednak bezradna. Sabalenka od początku narzuciła własne tempo rywalizacji. Grała pewnie, a przede wszystkim precyzyjnie, co szybko dało jej przewagę. Już w drugim gemie przełamała Jović. Kolejne szanse miała w gemach numer cztery i sześć, ale tym razem z okazji nie skorzystała. Tylko raz mogła poczuć się minimalnie zagrożona. Było to w ostatniej, dziewiątej odsłonie tej partii. Musiała bronić aż trzech break pointów. Zadaniu podołała perfekcyjnie i po wielu wymianach w tym gemie zamknęła set 6:3.

Zobacz też: W Rosji wrze po tym, co się stało. "Nie widzę żadnych perspektyw". 

Takie rozstrzygnięcie ewidentnie wpłynęło negatywnie na Jović, a bardzo motywująco na Sabalenkę. W drugiej partii Białorusinka całkowicie zdominowała rywalkę i właściwie ani przez moment nie dała jej dojść do głosu. Ba, nie oddała jej nawet jednego gema. Po godzinie i 30 minutach zamknęła ten mecz.

Aryna Sabalenka (1. WTA) - Iva Jović (27. WTA) 6:3, 6:0

Trzeba przyznać, że mecz obfitował w wiele ciekawych i skutecznych zagrań pierwszej rakiety świata, o czym pisali eksperci. "Sabalenka jest niezaprzeczalna" - podkreślał Bastien Fachan na X po jednej z widowiskowych akcji Białorusinki. "Sabalenka ma bilans 10-0 (20-0 w setach) w roku 2026. Ale to był jej najlepszy występ w tym sezonie: 31 winnerów, 17 niewymuszonych błędów. Była dziś NIEWIARYGODNA" - pisał Jose Morgado, po czym wysnuł odważną teorię: "Nikt jej nie pokona na tym poziomie". 

To już czwarty półfinał z rzędu dla Sabalenki w Australian Open. Z kim zmierzy się teraz? Rywalką będzie zwyciężczyni starcia Coco Gauff - Elina Switolina. Zadanie dla Białorusinki nie będzie więc łatwe i zapowiada się na wielki hit tuż przed finałem. 

Więcej o: