18-letnia sensacja wyrzuciła pogromczynię Polki z Australian Open

6:2, 6:3 - takim wynikiem zakończyło się starcie między Jasmine Paolini a Magdaleną Fręch w drugiej rundzie Australian Open. Później Włoszka trafiła na 18-letnią Ivę Jović, która jest obecnie największym objawieniem w tourze. Młoda Amerykanka wygrała 6:2, 7:6 (3) z Paolini i nadal śrubuje swój życiowy wynik w turniejach wielkoszlemowych.
Iva Jović
screen: Eurosport

Od 9 czerwca 2024 r. Jasmine Paolini jest tenisistką notowaną w czołowej dziesiątce rankingu WTA. Do tej pory Włoszka nie wygrała singlowego turnieju wielkoszlemowego (w 2024 r. była w finale Roland Garros i Wimbledonu), ale ma na swoim koncie triumf w deblu Roland Garros 2025, a także złoto igrzysk olimpijskich z Paryża w deblu - w obu przypadkach jej partnerką była Sara Errani. Najlepszy wynik Paolini na Australian Open to czwarta runda, którą osiągnęła w 2024 r. W piątkowy poranek czasu polskiego Paolini mogła wyrównać swój życiowy rekord.

Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany

Pokonała Polkę, a teraz nie dała rady z 18-letnią Amerykanką. Cóż za zaskoczenie

Rywalką Paolini w trzeciej rundzie Australian Open była 18-letnia Amerykanka Iva Jović, a więc najmłodsza tenisistka w czołowej setce rankingu WTA. W poprzedniej rundzie Paolini wyeliminowała Magdalenę Fręch, pokonując ją 6:2, 6:3. Starcie z Jović było dla niej dużo trudniejsze.

Pierwszy set rozpoczął się fatalnie dla Paolini. Jović wykorzystała dwa z trzech break pointów i prowadziła 3:0. Paolini była w stanie odrobić stratę jednego przełamania, ale po chwili znów straciła swoje podanie. Paolini przegrała pierwszego seta 2:6. Po siódmym gemie Paolini skorzystała z przerwy medycznej i narzekała na problemy z brzuchem. "Jasmine nie jest w najlepszej formie" - zauważyła "La Gazzetta dello Sport".

Drugi set rozpoczął się od utrzymania swojego podania przez Paolini, natomiast przy jej kolejnym gemie serwisowym Jović wykorzystała break pointa i prowadziła 2:1. Paolini przełamała powrotnie Jović, po czym był wynik 2:2, ale później nie wyglądała dobrze w polu serwisowym i znów została przełamana, choć obroniła dwa break pointy od wyniku 0:40. Paolini popełniła ponad 20 niewymuszonych błędów w całym meczu.

Zobacz też: Linette łapała się za głowę, a Radwańska tylko patrzyła. Sceny w walce o 4. rundę

Przez długi czas Jović imponowała dojrzałością na korcie, a także pomysłami na to, jak kończyć kolejne punkty. Paolini przegrywała 2:4, ale obroniła dwa break pointy i później zdołała odrobić stratę przełamania. Było więc 5:5 w drugim secie. W jedenastym gemie było 40:40, natomiast Paolini znów straciła swoje podanie, więc przy gemie serwisowym Jović Włoszka była pod ścianą.

Paolini miała sporo szczęścia, ale doprowadziła do tie-breaka. Początek był wyrównany, natomiast od stanu 3:3 na korcie punkty zdobywała tylko Amerykanka, m.in. za sprawą świetnego returnu. Doszło do sporej niespodzianki, bo Jović wygrała tie-breaka 7:3. Całe spotkanie trwało 108 minut.

Dzięki pokonaniu 6:2, 7:6 (3) Paolini Jović śrubuje swój najlepszy wynik w turnieju wielkoszlemowym. Czwarta runda jest jej najlepszym rezultatem. Poza tym Jović jest już pewna awansu na 22. miejsce w rankingu WTA, co też jest życiowym wynikiem w karierze tej tenisistki. Jović zagra o ćwierćfinał Australian Open z Kazaszką Juliją Putincewą, która pokonała 6:3, 6:7 (3), 6:3 Turczynkę Zeynep Sonmez.

Więcej o: