Mecz Igi Świątek z Yue Yuan nie należał do najłatwiejszych z perspektywy polskiej tenisistki. Raszynianka wprawdzie zwyciężyła w dwóch setach, ale 27-letnia Chinka nie dawała za wygraną - szczególnie w pierwszej odsłonie, gdzie do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. W drugiej partii było już lepiej i to Polka zameldowała się w drugiej rundzie Australian Open.
Równolegle bój o awans w wielkoszlemowym turnieju walczyły Meksykanka Renata Zarazua i Czeszka Marie Bouzkova. Ich starcie zdawało się od początku zmierzać w stronę awansu reprezentantki Czech, gdyż ta wygrała pierwszego seta 6:2. Po przerwie jednak zaczęły się schody - Zarazua przełamała rywalkę, a Bouzkova musiała skorzystać z przerwy medycznej. Ostatecznie to 44. rakieta świata wygrała 7:5 i przypieczętowała promocję do kolejnej fazy rywalizacji w Melbourne, gdzie zmierzy się ze Świątek.
- To był trudny mecz. Wejście do turnieju zawsze jest trudne. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się przejść pierwszą rundę. Minęło dużo czasu, odkąd ostatnio udało mi się to tutaj zrobić. To dominujące uczucie po dzisiejszym dniu - mówiła Czeszka cytowana przez portal TenisovySvet.cz.
Bouzkova przyznała, że nigdy nie spisywała się najlepiej w Australian Open. W istocie - najdalej dotarła do drugiej rundy w 2022 roku. Teraz powtórzyła ten wyczyn i przyznała, że czuje się komfortowo na starcie sezonu. Odwołała się również do pojedynku, który w turnieju WTA 500 w Brisbane stoczyła z Paulą Badosą.
- Myślę, że jestem w dobrej formie - zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Po przygotowaniach do sezonu czuję się dobrze, czuję się silna i to jest dla mnie ważne. Mecze z Badosą były świetne. Jej poziom jest bardzo wysoki. Cieszę się, że udało mi się poradzić z tempem, jakie narzuciła - stwierdziła 44. zawodniczka rankingu WTA i po chwili wypowiedziała się na temat najbliższej rywalizacji ze Świątek.
- Czekam na Igę. Myślę, że dobrze się przygotowałam meczami na początku roku. Oczywiście, Iga gra tak samo szybko, jak Badosa. Porusza się nawet lepiej. To będzie bardzo trudne spotkanie, ale wierzę, że będę gotowa i zagramy dobry mecz - chwaliła 24-latkę czeska tenisistka.
Świątek i Bouzkova zmierzą się po raz trzeci w karierze. Wcześniej obie panie grały ze sobą w 2024 roku w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa oraz w październiku zeszłego roku w drugiej rundzie turnieju w Wuhan. Za każdym razem górą była Polka.
Zobacz też: Cały świat pisze o Świątek. Hiszpanie trafili w samo sedno