Iga Świątek nie miała łatwej przeprawy w pierwszej rundzie Australian Open. Mecz z Chinką Yue Yuan potrwał nieco ponad dwie godziny. Sporo nerwów przyniósł zwłaszcza pierwszy set, w którym Polka przegrywała już 0:2, a następnie 3:5. Na szczęście udało jej się doprowadzić do tie-breaka, w którym zwyciężyła 7:5. Drugi set wcale nie był krótszy, mimo że skończył się wynikiem 6:3 dla Polki. O tym, co działo się w pierwszym meczu wiceliderki rankingu WTA, już rozpisują się światowe media.
"To miał być spacer po parku. Ale przez chwilę było zupełnie inaczej" - tak spotkanie podsumował portal Tennis Now. Dziennikarze podkreślali, że dobry start Yuan wzbudził pewne zdziwienie, a Chinka prowadziła, dzięki "agresywnemu nastawieniu i znakomitej grze". - Świątek ostatecznie jednak przywróciła porządek, przełamując serwis Yuan w pierwszym secie przy stanie 5:4 i wygrywając tie-breaka. (...) W drugim secie Świątek grała bez zarzutu - dodano.
Z kolei hiszpański serwis "Punto de Break" podkreślał, że: "Świątek miała większe problemy, niż przypuszczano". - Chinka Yue Yuan zmusiła ją do ciężkiej pracy. Polka grała nieco chaotycznie i nierówno, ale udało jej się odwrócić losy meczu. W kluczowych momentach każdego seta podnosiła swój poziom i stawała się bardziej solidna - czytamy.
"Świątek przetrwała strach i awansowała do drugiej rundy" - tak wydarzenia z Melbourne opisywało natomiast France24. - Polka w pierwszym secie została zepchnięta do granic możliwości, ale po ponad dwóch godzinach wygrała 7:6 (5), 6:3. (...) Jednak 35 niewymuszonych błędów w starciu z zawodniczką, która tylko raz w 13 poprzednich występach w turniejach wielkoszlemowych przeszła pierwszą rundę, będzie powodem do zmartwień - czytamy.
Za to niemiecki Eurosport pisał w tytule o "trudnym początku". Zaznaczył jednak, że: "sześciokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema stoczyła niezwykle wymagający mecz i nadal walczy o zwycięstwo w Australian Open".
- Iga Świątek nie była w najlepszej formie w meczu pierwszej rundy Australian Open z Yue Yuan, ale pokazała determinację i charakter - podsumowało tennisupdate.com. Portal zauważył, że Polka znalazła się już na krawędzi przegranej w pierwszym secie, ale nadal była zbyt silna dla Chinki.. - Na początku nie była w formie, ale wyciągnęła ten mecz, wyeliminowała wcześniejsze niewymuszone błędy i wygrała - analizowano.