Iga Świątek w poniedziałkowy poranek rozegrała swój inauguracyjny mecz w Australian Open. Polka uchodziła za zdecydowaną faworytkę w meczu z Yue Yuan. Mimo problemów w pierwszym secie Świątek dała radę - wygrała w dwóch setach. Poznaliśmy już nazwisko jej następnej rywalki.
Rozstrzygał o tym pojedynek Renaty Zarazui z Marią Bouzkovą. Mecz rozpoczął się dość nietypowo, bo obie panie od razu zgodnie oddały punkt przy własnym podaniu. Potem jednak zdecydowanie lepiej wypadła Czeszka. Potrafiła wygrywać akcje przy siatce, popełniała mniej błędów i była bardziej skuteczna przy swoim serwisie. Dzięki temu zgarnęła trzy punkty z rzędu i pewnie prowadziła 4:1. Później obydwie tenisistki utrzymały serwis, ale Meksykance nie udało się już odwrócić losów partii. Kolejnego gema serwisowego przegrała do zera, a co za tym idzie - całego seta 2:6.
Po przerwie Bouzkova mogła otworzyć drugą odsłonę z przytupem. Prowadziła już 40:15, ale wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot. Zarazua doprowadziła do stanu równowagi, a potem miała aż cztery breakpointy. Ostatniego wykorzystała. Dla Czeszki był to dopiero początek problemów. Przy wyniku 30:15 w drugim gemie poprosiła o przerwę medyczną. Na korcie pojawiła się fizjoterapeutka, a tenisistka położyła się i przez chwilę wykonywała ćwiczenia. Na szczęście zdołała wrócić gry. Gem rozstrzygnął się dopiero na przewagi na korzyść Meksykanki i Bouzkova przegrywała 0:2.
Choć sytuacja Czeszki wydawała się trudna, znakomicie z niej wybrnęła. Błyskawicznie doprowadziła do remisu, a następnie wyszła na prowadzenie. Przy wyniku 4:3 dla Bouzkovej role się odwróciły. Tym razem to Zarazua poprosiła o przerwę medyczną. Miała m.in. mierzone ciśnienie. Wkrótce również wróciła na kort i wyrównała stan seta. Ostatecznie zwycięstwo odniosła Bouzkova. Przy wyniku 6:5 miała cztery piłki meczowe i ostatnią wykorzystała. Tym samym zwyciężyła 6:2, 7:5 i to ona awansowała do II rundy.
Dla Świątek będzie to już trzecie starcie przeciwko Bouzkovej w karierze. Wcześniej grała z nią w 2024 r. w III rundzie Rolanda Garrosa oraz w październiku zeszłego roku w II rundzie w Wuhan. W obu przypadkach Polka zwyciężyła bez straty seta.