208 - dokładnie tyle dni Hubert Hurkacz pozostawał poza grą. Polak mierzył się z kontuzją i dopiero w styczniu tego roku wrócił na kort. I zrobił to w imponującym stylu. Wygrał aż cztery z pięciu meczów na United Cup - pokonał m.in. trzecią rakietę świata, Alexandra Zvereva, i to w dwóch setach. Mocno przyczynił się do pierwszego triumfu Polaków w historii tej imprezy. - Hubert gra dobrze i jest pewny swoich możliwości. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, w jakim stanie wrócił, bo po siedmiu miesiącach zapominasz [jak grać, przyp. red.] - komplementowała go Iga Świątek.
W kolejnych dniach Hurkacz powalczy o triumf w Australian Open. Dotarł już na obiekty w Melbourne. Tam spotkał jedną z największych gwiazd tenisa. Mowa o Janniku Sinnerze, numerze dwa rankingu ATP. Panowie ucięli sobie krótką pogawędkę, co zarejestrowały kamery. Nagranie trafiło do sieci.
- Dobrze cię widzieć! - zaczął Hurkacz, który serdecznie uściskał się z Włochem, wielkim faworytem do wygrania Australian Open. - Wyglądasz na wysportowanego, szczupłego! - kontynuował Polak, na co Sinner błyskawicznie odpowiedział, nieco zdezorientowany. - Nie wiem, czy to dobrze, czy to źle. Chciałbym nabrać trochę mięśni - śmiał się Włoch. - Nie, radzisz sobie niesamowicie! - krzyknął Hurkacz do oddalającego się rywala, po czym dodał do osoby postronnej: "On jest mistrzem!".
Zobacz też: Pokazała, z czym musi się mierzyć Świątek w Australii. Poważne ostrzeżenie.
To Sinner będzie bronił tytułu wywalczonego przed rokiem. Wówczas w finale pokonał Alexandra Zvereva. Hurkacz nie poradził sobie wtedy najlepiej, bo odpadł już w drugiej rundzie. Uległ wyraźnie Miomirowi Kecmanovicowi. Teraz jest w zdecydowanie lepszej formie, a dodatkowo może być podbudowany ostatnim sukcesem z reprezentacją Polski. Jego najlepszy wynik w Australian Open to ćwierćfinał z 2024 roku. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowych z meczów Biało-Czerwonych w imprezie wielkoszlemowej na stronę główną Sport.pl i do aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.