Iga Świątek nie powtórzyła sukcesu z 2023 roku i nie wygrała WTA Finals. Zrobiła natomiast to, co przed rokiem, czyli odpadła po fazie grupowej. Tym razem uległa Amandzie Anisimowej i Jelenie Rybakinie, a wygrała tylko z Madison Keys. Mimo to zainkasowała w Rijadzie gigantycznie pieniądze. Już na start otrzymała 340 tys. dolarów. Do tej kwoty dołożyła jeszcze czek za zwycięstwo z Amerykanką. Ostatecznie jej nagroda za występ w Arabii Saudyjskiej wyniosła około 695 tysięcy dolarów, czyli ponad 2,56 mln złotych. To ogromna suma, ale Polka jest już do takowych przyzwyczajona. W końcu wygrała aż sześć turniejów wielkoszlemowych i wiele innych imprez rangi WTA, za które zainkasowała podobne kwoty, a nawet i większe. A ile zarobiła za pierwszy wygrany event w seniorskiej karierze i na co wydała te pieniądze?
Pierwszy tytuł zdobyty przez Świątek w zawodowej karierze to ITF w Sztokholmie z 2016 roku. Ba, to był jej debiut na seniorskich kortach. Zainkasowała wówczas 1568 dolarów. Co zrobiła z tymi pieniędzmi? - Pierwszą nagrodę pieniężną wydałam chyba na kolejny turniej - ujawniła w rozmowie z jedną z chińskich telewizji, cytowana przez "Super Express".
- Największą rzeczą, jaką kupiłam jako nastolatka za zarobione w turnieju pieniądze, był nowy telefon - dodała i opowiedziała historię z tym związaną. - Miałam wtedy 16 lat. Kupiłam go dzień przed koncertem Coldplay, bo chciałam mieć dobry aparat do robienia zdjęć - zdradziła. - Tak więc kupiłam telefon, nic szalonego - puentowała.
Przez kolejne lata kwota na jej koncie znacząco wzrosła. Mimo że ma dopiero 24 lata, to już w zestawieniu wszech czasów wyprzedziła Agnieszkę Radwańską, która była o pięć lat starsza, kiedy kończyła karierę. Ba, jest obecnie trzecią zawodniczką w tabeli uwzględniającej zarobki pań w tenisie. Na korcie zainkasowała niemal 44 mln dolarów.
Zobacz też: Cały świat widział, jak zachowała się Rybakina po finale. Klasy nie kupisz.
Sezon WTA dobiegł już końca, ale to nie koniec pracy dla Świątek. W dniach 14-16 listopada razem z rodaczkami wystartuje w eliminacjach Billie Jean King Cup. Polki zmierzą się z Nową Zelandią i Rumunią. Mecze odbędą się w Gorzowie Wielkopolskim. I będzie to ostatni turniej 24-latki w tym roku. Na przełomie 2025 i 2026 najpewniej wystartuje w United Cup, co będzie dla niej jednym z testów przed Australian Open 2026.