US Open jak co roku będzie ostatnim wielkoszlemowym turniejem w tenisowym kalendarzu. Za nami jest już rywalizacja mikstów, w której Iga Świątek i Casper Ruud doszli do wielkiego finału. Co prawda przegrali w nim z włoskim duetem Sara Errani/Andrea Vavassori, ale i tak zarobili po ok. 200 tys. dolarów na osobę (730 tysięcy złotych). W niedzielę startuje za to pierwszą runda singla, a wraz z nią bój o naprawdę potężne sumy.
Jak pochwalili się organizatorzy, w tym roku pula nagród w US Open wyniesie bagatela 90 milionów dolarów. To absolutny rekord turnieju. Poprzedni padł rok temu. Wówczas kwota ta wynosiła 75 milionów dolarów. Oznacza to wzrost o 20 proc. Podwyżkę najbardziej odczują zwycięzcy.
Za wygraną zarówno w męskim, jak i kobiecym singlu, przewidziana jest wypłata w wysokości aż 5 mln dolarów (18,2 mln zł). Triumfatorzy otrzymają zatem o niemal 39 proc. więcej niż w poprzedniej edycji Jannik Sinner i Aryna Sabalenka. To także prawie dwa razy więcej od tego, ile w tym roku za zwycięstwo płacili organizatorzy Rolanda Garrosa (ok. 10,7 mln zł).
Powodów do narzekania nie będą mieli także finaliści. Zarobią oni równo o połowę mniej niż mistrzowie. Poprawi się również sytuacja słabszych zawodników. Za sam występ w pierwszej rundzie mają zgarnąć 110 000 dolarów (ok. 400 tys. zł). Względem ubiegłego roku to wzrost o 10 proc.
Nagrody w singlu kobiet i mężczyzn podczas US Open 2025:
Na znacznie mniejsze zarobki mogą liczyć tenisiści i tenisistki w zawodach deblowych, choć i tam przewidziane są spore podwyżki. Zwycięskie duety wywalczą po 1 milion dolarów do podziału, a finaliści i finalistki po pół miliona dolarów. W obu przypadkach to o 1/3 więcej niż rok temu.
Nagrody w deblu kobiet i mężczyzn podczas US Open 2025: