Cały świat usłyszał słowa Świątek. "Myślę, że będzie coraz gorzej"

Iga Świątek pokonała Annę Kalinską 6:3, 6:4 i zameldowała się w półfinale turnieju WTA w Cincinnati. Tym samym Polka zrewanżowała się Rosjance za porażkę w Dubaju. W pomeczowym wywiadzie trzecia rakieta świata zaznaczyła, że to wcale nie był tak łatwy mecz, jak mogło się wydawać. Potem zdradziła, co robi, że jest nawodniona i skupiona. - Piję - odparła, dodając, że "oczywiście wodę".
Iga Świątek
Screen - https://x.com/SwiatekOOC/status/1956398055361843388

Iga Świątek kapitalnie sobie radzi w turnieju WTA Cincinnati. Polka błyskawicznie awansowała do ćwierćfinału. W drugiej rundzie pokonała Anastazję Potapową 6:1, 6:4. W następnej otrzymała walkowera, gdyż Marta Kostiuk nie była w stanie wyjść na kort z powodu urazu. Swój drugi mecz w 1/8 finału rozegrała z Soraną Cirsteą. Rumunka dzielnie się broniła, ale poległa 0:2.

Zobacz wideo To dlatego Świątek wygrała Wimbledon! Spełniła marzenie, o którym nam opowiadała

WTA Cincinnati: Iga Świątek pokonała Annę Kalinską i awansowała do półfinału

Tym samym zwyciężczyni Wimbledonu - według wyliczeń profilu "The Tennis Letter" - awansowała do 24 ćwierćfinału turnieju rangi WTA 1000 i trzeciego z rzędu w Cincinnati. "Świątek jest również najmłodszą zawodniczką od czasów Simony Halep w 2015 r., która trzykrotnie z rzędu dotarła do ćwierćfinału w Cincinnati" - dodano.

O półfinał Iga Świątek walczyła z Anną Kalinską, która wyeliminowała Jekaterinę Aleksandrową. Ten mecz źle ułożył się dla Rosjanki. Przy wyniku 2:1 doznała jakiegoś urazu i potrzebna była interwencja fizjoterapeutki. Po kilkuminutowej przerwie dała radę wrócić do gry z tejpem na lewej łydce.

Zobacz też: Tak słynny trener Szarapowej nazwał Świątek. Poszło w świat

Od tego momentu Iga Świątek wrzuciła wyższy bieg - wygrała cztery gemy, a jej rywalka zaledwie dwa, co dało jej triumf 6:3 w pierwszym secie. W drugim Polka dopełniła formalności, wygrywając 6:4, a w całym meczu 2:0.

Iga Świątek zabrała głos po meczu

Iga Świątek zrewanżowała się Kalinskiej za porażkę w Dubaju. Tuż po meczu udzieliła wywiadu na korcie, w którym wyznała, że te dwa mecze "z pewnością były inne". - Cieszę się, że od początku byłam bardzo aktywna. Po prostu grałem swoją grę. Z pewnością nie było to łatwe, ale cieszę się, że grałem solidnie i utrzymałam wystarczającą intensywność, aby wywierać presję - wyznała.

Dziennikarz na korcie podkreślił, że to jej trzeci półfinał w Cincinnati i zapewne najcieplejszy, bo w tym roku jest bardzo gorąco. Zapytał ją, co robi, by być nawodnioną i spokojną na korcie w takich warunkach. - Po prostu piję... wodę oczywiście (śmiech) - powiedziała ironicznie. Po tych słowach kibice wybuchnęli śmiechem.

Następnie zabrała głos nt. zmian klimatycznych. - Szczerze mówiąc, chyba musimy przyzwyczaić się do tego, jak zmienia się świat. Myślę, że będzie coraz gorzej - podkreśliła.

W półfinale Polka zmierzy się ze zwyciężczynią starcia Aryna Sabalenka - Jelena Rybakina. Niezależnie od tego, kto wygra - będzie to bardzo trudne półfinałowe spotkanie dla Świątek. Białorusinka jest liderką światowego rankingu i dominatorką, a Kazaszka już udowadniała, że potrafi pokonać raszyniankę.

Więcej o: