Tegoroczna rywalizacja w Kanadzie przyniosła wiele zaskakujących rozstrzygnięć. Jeśli ktoś przed turniejami WTA 1000 w Montrealu i ATP Masters 1000 w Toronto obstawiał finały Naomi Osaka - Victoria Mboko raz Ben Shelton - Karen Chaczanow, to niewątpliwie oskubał bukmachera co do grosza. Szczególnie u pań taki zestaw w starciu o tytuł mógł zaskakiwać, ale u mężczyzn obecność zwłaszcza Chaczanowa w finale nie była oczywista.
Amerykanin z Rosjaninem dali bardzo wyrównane trzysetowe widowisko z dwoma tiebreakami. Jednak jeszcze w pierwszym secie doszło do dość nietypowej sytuacji. Po pół godziny gry na zgromadzeni na trybunach fani zaczęli bardzo głośno celebrować. Bić brawo, krzyczeć z radości. Było to o tyle zaskakujące, że na korcie nie wydarzyło się nic, co mogłoby wywołać taką reakcję. Chaczanow i Shelton osłupieli. Nie bardzo wiedzieli, co tak właściwie się tu dzieje. Skąd taki nagły wybuch publiki?
Szybko okazało się, że właśnie w tym momencie w Montrealu swój finał z Naomi Osaką wygrała 18-letnia Victoria Mboko. Nastolatka reprezentuje właśnie Kanadę i gdy tylko kibice siedzący na trybunach w Toronto dowiedzieli się o jej sukcesie, zaczęli celebrować, jak gdyby oglądali to na żywo. Finaliści u panów też się o tym dowiedzieli, gdyż Shelton podszedł do sędziego zapytać, czy on wie, o co chodzi.
Na szczęście publika w Toronto nie uznała, że wystarczy już tego tenisa, Mboko wygrała i więcej nie trzeba. Po kilku chwilach fani się uspokoili i można było kontynuować finał. Ostatecznie zwyciężył Shelton, który pokonał Rosjanina 6:7(5), 6:4, 7:6(3). Po wszystkim Amerykanin pogratulował swojej młodszej kanadyjskiej koleżance w mediach społecznościowych. - Gratuluję pierwszego tytułu Vicky! W tamtym momencie nie miałem zielonego pojęcia, co się dzieje. Toronto naprawdę oszalało z twojego powodu! - napisał w rolce na Instagramie.