Absolutne szaleństwo wokół Świątek. To było za dużo, musiała zareagować

Iga Świątek intensywnie trenuje przed rozpoczęciem turnieju w Montrealu. Mimo to znalazła w sobotę nieco więcej czasu, by spotkać się z fanami. "Wykazała się anielską cierpliwością po wyjściu z kortu treningowego" - oznajmił portal Open Court. Na wideo możemy też zauważyć, że sporo pracy mieli otaczający ją ochroniarze.
Iga Świątek
https://x.com/igaswiarchive/status/1949196239280762982

Iga Świątek ma za sobą imponujący czas. Mimo nieudanych turniejów w Madrycie, Rzymie oraz Roland Garros całkiem nieźle zaprezentowała się w zawodach w Bad Homburgu, gdzie przegrała dopiero w finale z Jessicą Pegulą. Był to dobry prognostyk przed zbliżającym się wówczas Wimbledonem. Polka udowodniła, że wbrew teoriom ekspertów potrafi grać na trawie. Kiedy w III rundzie rozbiła Danielle Collins po cichu liczyliśmy na wielki sukces. I doczekaliśmy się. Zwycięstwo w finale z Amandą Anisimową 6:0, 6:0 pokazało, że nasza zawodniczka zamierza powalczyć o powrót na szczyt rankingu WTA

Zobacz wideo Reprezentacja siatkarzy ze złotem na uniwersjadzie! Trener Dariusz Lukas podsumowuje

Świątek wyszła do kibiców. I się zaczęło. "Anielska cierpliwość"

Wiemy już, że następny turniej, w którym zobaczymy Świątek na korcie, rozpocznie się lada moment w Montrealu. Tenisistka dotarła już na miejsce, gdzie intensywnie trenuje, co mogliśmy zobaczyć choćby w piątek w mediach społecznościowych. Dodała wówczas materiał wideo, z którego mogliśmy wywnioskować, że szlifowała koordynację ruchową, szybkość reakcji oraz szeroko rozumianą "pracę nóg".

Świątek tuż po dotarciu do Kanady dostała specjalny prezent od organizatorów. Mowa o worku z imieniem "IGA". "Mistrzyni Wimbledonu już dotarła na lotnisko YUL" - czytamy. Teraz do sieci wypłynął filmik, na którym widzimy, jak 24-latka rozdaje autografy kibicom. "Świątek wykazała się anielską cierpliwością po wyjściu z kortu treningowego, gdy ogromny tłum zebrał się po autograf, selfie - a nawet opaskę" - przekazał portal Open Court.

"Powoli przedzierała się przez tłum i uszczęśliwiła wielu fanów" - dodano. Dziennikarze zaznaczyli, że w Montrealu zabrakło liderki światowego rankingu Aryny Sabalenki, natomiast "mistrzyni Wimbledonu jest na miejscu" i została "z radością przywitana" przez kibiców.

Trzeba przyznać, że dużo pracy mieli również ubrani w odblaskowe kamizelki ochroniarze, którzy konsekwentnie próbowali oddalać fanatyków. W pewnym momencie zareagować musiała jednak sama zainteresowana, gdyż miała już zbyt mało miejsca i poprosiła kibiców, by się przesunęli. 

Nie ma wątpliwości, że Świątek jest jedną z faworytek do tytułu. "Kiedy wydawało się, że zaczyna tracić formę, w dramatyczny sposób ponownie potwierdziła swoją pozycję w dyskusji o tym, kto jest najlepszym graczem na świecie. Po utracie tytułu na Roland Garros Polka zaskoczyła świat, zdobywając swój szósty tytuł wielkoszlemowy na Wimbledonie" - czytamy na stronie wydarzenia w zakładce "Power Ranking". Iga rozpocznie rywalizację od drugiej rundy. Zmierzy się w niej z kwalifikantką albo Julią Putincewą.

Więcej o: