"Zaczynam rehabilitację i wrócę na kort dopiero wtedy, gdy będę w 110 proc. gotowy, by znów rywalizować. (...) Życzę wszystkim udanego Wimbledonu. W tym roku kibicuję z kanapy" - pisał Hubert Hurkacz kilkanaście dni temu. Polak już od wielu miesięcy zmaga się z urazem kolana. Problemy co chwila powracają, przez co tenisista wycofuje się z kolejnych turniejów. Niedawno przeszedł operację artroskopii kolana i wierzy, że teraz będzie tylko lepiej. Mimo kłopotów zdrowotnych nie zamierza się poddawać i zmieniać ambicji. Te są wciąż wielkie!
Hurkacz udzielił ostatnio wywiadu dla tennis365.com, w którym porównał Wielką Czwórkę (Rogera Federera, Rafaela Nadala, Andy'ego Murraya i Novaka Djokovicia) z obecnymi liderami tenisa (Jannikiem Sinnerem i Carlosem Alcarazem). Jego zdaniem poziom tenisa jest wyższy niż przed laty, ale to nie oznacza, że gdyby teraz legendarni zawodnicy grali, to by go nie osiągnęli. Docenił formę obecnej czołówki i stwierdził, że celuje w dołączenie do jej grona. - Możemy powiedzieć, że Jannik i Carlos grają teraz na niesamowitym poziomie i od nas zależy, czy będziemy w stanie ciężko pracować, by im dotrzymać kroku. Dlatego budzę się każdego ranka i ciężko pracuję, żeby osiągnąć ten poziom - zaczął.
A na tym nie skończył. Jego ambicje nie kończą się tylko na "dotrzymaniu kroku" Włochowi i Hiszpanowi. Są o wiele większe. - To nie był dla mnie łatwy rok, ale moje ambicje wciąż są ogromne. Nadal celuję w to, by wygrać wszystkie turnieje Wielkiego Szlema. I się z tym nie kryje - deklarował odważnie. - Zawsze będą trudne chwile w życiu, ale ja nawet nie zbliżyłem się do osiągnięcia pełni swojego potencjału. Wierzę, że mogę być o wiele lepszy - zapewniał.
A jak radził sobie dotychczas Hurkacz w turniejach wielkoszlemowych? Najbliżej zdobycia tytułu był na Wimbledonie. W 2021 roku dotarł aż do półfinału. Solidnie zaprezentował się też w minionym sezonie przy okazji Australian Open - ćwierćfinał. W pozostałych dwóch imprezach, Roland Garros i US Open, najdalej zameldował się odpowiednio w czwartej (2022, 2024) i drugiej rundzie (2018 i 2020-2024).
Zobacz też: Nie uwierzysz, jak teraz wygląda Serena Williams. Fani w szoku.
W tym roku wierzył w poprawę wyników, ale na marzeniach się skończyło. W Australii odpadł już po drugim meczu, we Francji już po pierwszym, a z Wimbledonu wyeliminowała go kontuzja i na starcie w ogóle się nie pojawił. Po raz ostatni na korcie grał 11 czerwca 2025 w S-Hertogenbosch. I choć wygrał z Roberto Bautistą-Agutem, to wycofał się z dalszej rywalizacji. Powód? Kłopoty zdrowotne. Jak na razie nie wiadomo, kiedy wróci do zdrowia i będzie w stanie znów grać. Jego ostatnią szansą na tytuł wielkoszlemowy w tym roku będzie US Open, ale trudno określić, czy Polak w ogóle w nim wystąpi.