Analiza

Ależ upadek czołowego tenisisty. Ekspert się nie certoli: Pokolenie przegrywów

Dominik Senkowski
Stefanos Tsitsipas upada podczas meczu z Jaredem Donaldsonem
screen: youtube.com/@starsports

Stefanos Tsistispas znalazł się na zakręcie kariery, a po kolejnym kreczu jego trener Goran Ivanisević przyznał, że nigdy nie widział "tak nieprzygotowanego tenisisty do gry". Grek należy do pokolenia, które komentator Eurosportu Karol Stopa nazwał niedawno "pokoleniem przegrywów". Okazuje się jednak, że źródłem problemów Greka nie jest tylko kiepska forma sportowa.

Napisać, że ostatnie miesiące to nie jest udany czas w karierze prawie 27-letniego Stefanosa Tsitsipasa, to jak nic nie napisać. Były finalista Australian Open i Roland Garros odpadł ostatnio już na samym starcie Wimbledonu. Choć z drugiej strony tak szybkie pożegnanie Greka z turniejem nie powinno być specjalnym zaskoczeniem. 27. tenisistę na świecie otwarcie krytykuje dziś nawet jego własny trener.

W pierwszej rundzie w Londynie lepszy od greckiego tenisisty był 108. zawodnik rankingu ATP, Francuz Valentin Royer. Wygrywał 6:3, 6:2, gdy nagle rywal poddał mecz z powodu kontuzji. Tsitsipas miał problemy z plecami, które doskwierały mu już podczas imprezy w Halle. W Niemczech Tsitsipas odpadł na etapie 1/8 finału z Amerykaninem Alexem Michelsenem (30. ATP) 6:7, 5:7.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...