- Na pewno jestem trochę rozczarowana, bo mecz był na żyletki. Lepiej gram na trawie, ale cieszę się, że się postawiłam. Cieszę się też, że rozegrałam dużo meczów i zyskałam meczową pewność, bo to jest najlepszy trening - tak Iga Świątek (8. WTA) podsumowała start w turnieju WTA 500 w Bad Homburgu, gdzie dotarła do finału. Tam przegrała 4:6, 5:7 z Amerykanką Jessicą Pegulą (3. WTA), lecz i tak usłyszała wiele ciepłych słów.
Po zakończeniu zmagań polska tenisistka zamieściła obszerny wpis na Instagramie. " Dziękuję za wsparcie i życzliwość. Jestem dumna z pracy, którą wykonaliśmy w ostatnich tygodniach" - napisała. I doczekała się wyrazów wsparcia od amerykańskiej aktorki Courtney Cox, znanej m.in. z serialu "Przyjaciele". Jej komentarz był krótki oraz dosadny: "Jesteś niesamowita Iga!".
Zobacz też: Świątek ujawnia. Oto jej plan na Wimbledon
Cox w przeszłości niejednokrotnie wspierała 24-latkę. - Widzę, z jaką presją zmagają się ci ludzie. Ale sposób, w jaki Świątek sobie z tym radzi, pokazuje, że jest bardzo opanowana i musi skrywać pewne uczucia, których nie potrafi wyrazić. Jest zdumiewająca - mówiła gwiazda, która sama rekreacyjnie gra w tenisa.
Zresztą przed zeszłorocznym Roland Garros obie miały okazję razem poodbijać piłkę na korcie, co dla Polki było dużym przeżyciem. W końcu nigdy nie ukrywała ona swego uwielbienia dla "Przyjaciół", gdzie Cox grała Monicę Geller.
Teraz przed Igą Świątek start w Wimbledonie. Jej pierwszą przeciwniczką będzie Polina Kudiermietowa (64. WTA).