Navratilova wydała wyrok ws. Świątek na Wimbledonie. Poszło w świat

- Nie widzieliśmy drabinki, ale mam nadzieję, że Świątek nie będzie w ćwiartce z Sabalenką - przyznała legendarna tenisistka Martina Navratilova. Wymieniła też Polkę w gronie głównych faworytek do wygrania Wimbledonu.
Martina Navratilova / Iga Świątek
screen: https://www.youtube.com/watch?v=spp1ymLc9jU / REUTERS / Jonathan Hui-Imagn Images

Rumunka Simona Halep, Australijka Ashleigh Barty, Kazaszka Jelena Rybakina, Czeszki Marketa Vondrousova i Barbora Krejcikova - to pięć ostatnich zwyciężczyń trzeciego w tym roku turnieju wielkoszlemowego - Wimbledonu. Teraz w gronie głównych kandydatek eksperci wymieniają najczęściej Arynę Sabalenkę (Białoruś, 1. WTA), Rybakinę (11. WTA), Amerykankę Coco Gauff (2. WTA) i Rosjankę Mirrę Andriejewą (5. WTA). 

Zobacz wideo Daria Abramowicz wciąż pomaga Idze Świątek? Ferszter: Powinna się wytłumaczyć przed dziennikarzami

Navratilova mówi o szansach Świątek na Wimbledonie

Na temat faworytek Wimbledonu głos zabrała legenda tenisa - Martina Navratilova. Według niej główną faworytką jest liderka światowego rankingu - Aryna Sabalenka. 

- Trudno uwierzyć, że Sabalenka nie jest główną faworytką w tym roku na Wimbledonie. Jest kompletną zawodniczką i dobrze gra na trawie. Trudno mi znaleźć słabość lub coś przeciwko niej. Zastanawiam się tylko, czy przegrana w finale Rolanda Garrosa faktycznie pomoże ją zmotywować - przyznała 18-krotna triumfatorka w singlu turniejów wielkoszlemowych w rozmowie z Tennisuptodate. 

Być może największą rywalką Sabalenki w Londynie będzie Coco Gauff, tegoroczna zwyciężczyni Rolanda Garrosa. Amerykanka na Wimbledonie nigdy jednak nie przeszła IV rundy.

- Wielkie sportsmenki zawsze błyszczą na trawie. Ona jest najlepszą sportsmenką w kobiecym sporcie i lata wysoko po wygraniu French Open. Chodzi mi o zarządzanie swoją grą, ciałem i emocjami. Znalazła złoty środek, równowagę między skupieniem a podekscytowaniem - dodała Navratilova. 

Według niej trzeba też uważać w Londynie na Igę Świątek. 

- Sam fakt, że tak dobrze uderza piłkę, daje jej szansę. Bekhend ma solidny jak skała, a forhend jest wystarczająco dobry, chociaż nie opłaca się tak bardzo na trawie, jak na mączce. Nie widzieliśmy drabinki, ale mam nadzieję, że nie będzie w ćwiartce z Sabalenką - przyznała była legendarna tenisistka.

Jako ostatnią w gronie faworytek wymieniła ona Jelenę Rybakinę, która może mieć trudną drabinkę i już w IV rundzie zmierzyć się z Sabalenką lub Gauff. 

Zobacz także: Świątek ma problem przed Wimbledonem. "Nie jest to dobra wiadomość"

- Jelena nie ma słabości, to dobra sportsmenka. Nie boi się iść do przodu i grać wolejem. Ma wystarczająco miękkie ręce, by grać drop shoty i gra naprawdę inteligentnie, z wysokim procentem skuteczności. Przypomina mi Amerykankę Lindsay Davenport. Ma podobny sposób uderzania piłki - dodała Navratilova. 

Turniej główny Wimbledonu ruszy w poniedziałek, 30 czerwca. 

Więcej o: