"Nie prosiłam cię". Amerykanie żyją sytuacją z meczu Rybakina - Świątek

Postawa Igi Świątek na kortach Rolanda Garrosa z pewnością cieszy, bardzo dobrze zagrała w pięciu dotychczasowych meczach. Jedynie z Jeleną Rybakiną miała problemy, straciła seta. Amerykańskie media wróciły do tego spotkania, ponieważ zauważyły jedno zachowanie Świątek, które na pierwszy rzut oka mogło zaliczać się do tych niesportowych. Wszystko przeanalizowali.
Iga Świątek i Jelena Rybakina
Fot. REUTERS/Denis Balibouse

W tym sezonie zdarzało się Idze Świątek grać słabsze mecze, była w nich całkowicie rozbita, nie wytrzymywała też psychicznie. Jednak na Roland Garros widzimy odmienioną, odbudowaną Polkę, przypomina tenisistkę z Australian Open czy z pierwszej części poprzedniego sezonu. W Paryżu miała jeden trudniejszy moment. W tym samym meczu dopatrzono się jednej kontrowersji z udziałem naszej tenisistki.

Zobacz wideo Daria Abramowicz wciąż pomaga Idze Świątek? Ferszter: Powinna się wytłumaczyć przed dziennikarzami

Kontrowersja z udziałem Świątek na RG

"Sports Illustrated" wróciło do meczu 1/8 finału między Igą Świątek a Jeleną Rybakiną. Polka praktycznie nie istniała w pierwszym secie, który przegrała 1:6. Ale zdołała odwrócić losy rywalizacji i wygrała dwa kolejne sety 6:3, 7:5, awansując do finału. W trzecim secie doszło do kontrowersji, co wyłapało amerykańskie czasopismo.

To była sytuacja przy stanie 4:4, 40:15 z perspektywy Polki, serwowała Rybakina. Wtedy popełniła podwójny błąd serwisowy, który dał przełamanie Świątek i szansę na zamknięcie meczu przy własnym podaniu. Ale sędzia zweryfikował decyzję liniowych. Sprawdził ślad po piłce i ocenił, że spadła na linię, więc zmieściła się jeszcze w karo serwisowym. Wtedy Świątek zniesmaczona sytuacją powiedziała do arbitra: "Nie prosiłam cię, żebyś sprawdził linię serwisową".

Rybakina nie zgłaszała żadnego protestu. Była pogodzona z tym, że to był jej błąd. Ale prowadzący to spotkanie Kader Nouni miał prawo z własnej inicjatywy sprawdzić ślad i upewnić się co do decyzji. Świątek jednak dość szybko zrozumiała zachowanie arbitra i zaakceptowała jego werdykt.

"SI" oceniło, że zachowanie Świątek mogło wydawać się kontrowersyjne, ale nie należy się dopatrywać tutaj niesportowej postawy ze strony Polki i braku szacunku do arbitra. Nie zrobiła niczego, co mogłoby wytrącić Nouniego czy Rybakinę z równowagi.

Zobacz też: Oto najczarniejszy scenariusz dla Świątek w Paryżu. "Sprzyja Sabalence"

Rybakina wygrała tego gema, ale na więcej nie było jej stać w tym meczu. Przegrała trzy kolejne gemy, finalnie cały mecz i odpadła z RG. Ta sytuacja nie miała wpływu na przebieg końcówki spotkania.

W czwartek Iga Świątek powalczy o finał Rolanda Garrosa. W hitowym półfinale zmierzy się z liderką światowego rankingu, Aryną Sabalenką. Spotkanie zaplanowano na godzinę 15:00.

Więcej o: