Analiza

Gigantyczny skandal na Roland Garros. "Powinna być dyskwalifikacja"

Dominik Senkowski
Lorenzo Musetti i Novak Djoković
Screen Eurosport

Lorenzo Musetti awansował pierwszy raz w karierze do półfinału Roland Garros, ale ten wynik pozostał w cieniu zachowania Włocha w trakcie ćwierćfinału z Francesem Tiafoe. Tak kopnął piłkę, że ta trafiła sędzię liniową. Ekspertka tłumaczy Sport.pl, czym to się różni od historii Novaka Djokovicia z US Open i dlaczego Musetti w przeciwieństwie do Serba nie został zdyskwalifikowany.

We wtorek Lorenzo Musetti pokonał w ćwierćfinale Roland Garros Francesa Tiafoe 6:2, 4:6, 7:5, 6:2. Więcej jednak po tym meczu mówi się nie o wyniku spotkania, a o zachowaniu włoskiego tenisisty. Pod koniec drugiego seta Musetti nie wytrzymał i chciał wyładować złość. Problem w tym, że przy okazji oberwała także sędzia liniowa.

Przy stanie 3:5 Włoch otrzymał od chłopca zbyt wiele piłek i jedną z nich postanowił kopnąć przed siebie. Nie trafił jednak w bandę, a w stojącą obok kobietę. Dostała cios w klatkę piersiową, prawdopodobnie nic poważnego jej się nie stało. Musetti otrzymał upomnienie od sędziego głównego tego spotkania, ale ta sytuacja wywołała wiele kontrowersji i pytań, dlaczego nie został zdyskwalifikowany. Ten wątek poruszyła m.in. stacja Eurosport na portalu X.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...