- 33 to nowe 20 - mówiła Magda Linette po wygranej 6:4, 6:3 nad Słowaczką Rebekką Sramkovą, która dała jej awans do ćwierćfinału turnieju WTA 500 w Strasbourgu. Dla Linette to ostatni etap przygotowań przed wielkoszlemowym Roland Garros. - Gram prawdopodobnie najlepszy tenis w moim życiu - dodawała Polka. To nastrajało kibiców pozytywnie przed jej kolejnym pojedynkiem. Poziom trudności znacznie wzrósł, bo jej kolejną przeciwniczką była Jelena Rybakina.
Spotkanie mogło zacząć się idealnie dla Linette, bo prowadziła 40:15 i miała dwa break pointy przy gemie serwisowym Rybakiny. Ostatecznie Kazaszka obroniła te punkty, a potem utrzymała podanie. Po chwili Linette obroniła dwa break pointy, z czego jeden z nich asem serwisowym. W szóstym gemie Linette znów obroniła dwa break pointy, w czym pomógł jej serwis. Przez większość pierwszego seta Linette miała więcej asów serwisowych od Rybakiny, która uchodzi za specjalistkę w tym temacie w tourze.
Wydawało się, że pierwszy set zmierza ku tie-breakowi, aż nadszedł dwunasty gem. Linette obroniła pierwszą piłkę setową, ale za drugim razem rywalka dopięła swego i wygrała 7:5. Był to dobry gem Magdy, zwłaszcza przy serwisie. Linette wygrała 71 proc. punktów przy pierwszym serwisie, a Rybakina - 84 proc. Kazaszka była też dużo skuteczniejsza po drugim serwisie - 64 proc. wygranych punktów.
Gem serwisowy Rybakiny na starcie drugiego seta był zacięty, ale ostatecznie Linette nie wypracowała sobie break pointów. W czwartym gemie Linette obroniła dwa break pointy. Wcześniej zagrała świetnego winnera, po którym otrzymała oklaski od Agnieszki Radwańskiej. W ósmym gemie Rybakina przełamała Linette i przy swoim serwisie awansowała do półfinału. Kazaszka wygrała 7:5, 6:3.
Zobacz też: Odeszła od Świątek, gdy pojawiła się Abramowicz. Teraz ujawnia całą prawdę
Rybakina zagra w półfinale w Strasbourgu z lepszą z tenisistek, z pary: Beatriz Haddad Maia (23. WTA) - Emma Navarro (9. WTA).