Jelena Ostapenko znów jest na fali. Łotyszka w imponującym stylu wygrała turniej w Stuttgarcie. Występy sportowe Ostapenko są jak jej zachowania na korcie i poza nim - potrafią zachwycać, ale też wywoływać ogromne kontrowersje. Łotewska tenisistka obraża sędziów i rywalki, ale bywa nie do zatrzymania, wygrywając dzięki niebywałej zuchwałości. Wie o tym doskonale Iga Świątek.
W poniedziałek Jelena Ostapenko wygrała turniej rangi WTA 500 w Stuttgarcie. W finale pokonała Arynę Sabalenkę, a w ćwierćfinale Igę Świątek. To trzecia tenisistka tego sezonu, która w drodze do tytułu ograła numer jeden i dwa rankingu. Wcześniej uczyniły to Mirra Andriejewa w Indian Wells oraz Madison Keys w Australian Open.
Ostapenko od lat słynie z nieregularnych występów, a ostatnie miesiące są tego najlepszym przykładem. Po tym, jak w lipcu zeszłego roku doszła do ćwierćfinału Wimbledonu, odpadała bardzo szybko z igrzysk w Paryżu, US Open, Toronto czy Cincinnati.