Paolini wypaliła wprost o Sabalence. "Może zniszczyć"

"Nie chcę tego mówić, bo w niedzielę Sabalenka może mnie zniszczyć" - powiedziała z uśmiechem Włoszka Jasmine Paolini przed półfinałem turnieju WTA w Stuttgarcie z Aryną Sabalenką.
Jasmine Paolini
Screen YouTube - EverythingTennis

420 - już tyle dni minęło od ostatniego wygranego turnieju rangi WTA w wykonaniu Włoszki Jasmine Paolini (6. WTA). 24 lutego ubiegłego roku 29-letnia zawodniczka pokonała Rosjankę Annę Kalinskę (31. WTA) 4:6, 7:5, 7:5. Od tamtej pory najlepszy wynik Paolini to ubiegłoroczne finały Rolanda Garrosa i Wimbledonu. 

Zobacz wideo Kamery są prawie wszędzie. "Świątek będzie musiała się tłumaczyć"

Paolini przed meczem z Sabalenką: Może mnie zniszczyć

Teraz Jasmine Paolini rywalizuje w turnieju w Stuttgarcie. Dotychczas radzi sobie bardzo dobrze, bo w trzech meczach nie straciła nawet seta. W sobotę Włoszka w godzinę, 28 minut pokonała Amerykankę Coco Gauff (4. WTA) 6:4, 6:3.

Paolini w półfinale zmierzy się z liderką światowego rankingu i trzykrotną finalistką turnieju w Stuttgarcie (w latach 2021-2023), Białorusinką Aryną Sabalenką, która w ćwierćfinale wygrała z Elise Mertens (Belgia, 29. WTA) 6:4, 6:1. Włoszka wypowiedziała się na temat tego pojedynku na konferencji prasowej po starciu z Gauff.

"Czuję, że nadal jestem tą samą osobą, ale może trochę bardziej pewną siebie. Wychodzę na kort i mówię sobie: 'Mogę to zrobić'. Wcześniej wytrącało mnie z równowagi to, że gram ze znanymi, silnymi przeciwniczkami. Wyobrażałam sobie bardzo wysoką górę (śmiech). Trudno było mi uwierzyć, że mogę je pokonać. Teraz jestem bardzo zadowolona ze swojego występu w Stuttgarcie" - powiedziała Paolini.

W ostatnim starciu w Miami przegrała z Sabalenką 2:6, 2:6.

Zobacz: To dlatego Świątek przegrała z Ostapenko. Łotysze mówią wprost: "To nie działa"

"Zawsze staram się walczyć w każdym meczu, pozostaję skoncentrowana, daję sobie szansę na wygraną. Bez względu na wynik, ciągle chcę pozostać w spotkaniu. Owszem wcześniej z nią przegrałam 2:6, 2:6. Nie chcę tego mówić, bo w niedzielę Sabalenka może mnie zniszczyć (śmiech). Może być ciężko, ale powiedzmy, że czuję się bardziej komfortowo na korcie" - dodała Paolini.

Mecz Sabalenka - Paolini rozpocznie się niedzielę ok. godz. 14.30. Półtorej godziny wcześniej zaplanowany jest pierwszy półfinał: Jelena Ostapenko (Łotwa, 24. WTA) - Jekaterina Aleksandrowa (Rosja, 22. WTA).

Więcej o: