Najczęściej, gdy wspominamy o rankingu ATP, najważniejsza do odnotowania jest pozycja Huberta Hurkacza. Tylko że początek tego sezonu jest fatalny dla Polaka. Nie dość, że gra słabo, to jeszcze łapią go kontuzje. Zrezygnował już z udziału w kilku turniejach, przez co spadł w zestawieniu o kolejne miejsca. O wiele więcej radości w ostatnich tygodniach dał nam Kamil Majchrzak. Na takie wyniki 29-latka czekaliśmy ponad dwa lata.
W minionym tygodniu Majchrzak brał udział w Challengerze w Madrycie. I tam poradził sobie znakomicie. Pokonał kilku groźnych rywali i dotarł do finału. Na tym etapie po zaciętej walce i przeciwnościach losu spowodowanych opadami deszczu, wygrał z Marinem Cilicem, a więc mistrzem wielkoszlemowym. Rozprawił się z nim 6:3, 4:6, 6:4.
Dzięki temu zwycięstwu nie tylko zgarnął główną nagrodę w Madrycie, ale i zanotował spory awans w rankingu ATP. Przesunął się ze 102. na 91. miejsce. Tym samym ponownie zagościł w TOP 100 zestawienia. Jego rozbrat z tym gronem trwał aż... 805 dni. Dlaczego? Miał problemy z dopingiem i zawieszeniem, przez co na początku 2024 roku nie był nawet notowany. W kolejnych miesiącach poczynił jednak duże postępy, by po 115 tygodniach znów wskoczyć do TOP 100. Najwyżej w karierze zajmował 75. lokatę - luty 2022.
A na którym miejscu znajduje się Hurkacz? Tu nie ma tak dobrych wieści. Polak zanotował spadek o kolejne dwie pozycje. Obecnie plasuje się na 28. miejscu. Nie wystąpi jednak w ATP 500 w Monachium, przez co wkrótce może wypaść nawet z TOP 30.
Zobacz też: Radwańska na zawsze wyrzuciła trzecią "siostrę" ze swojego życia.
A jak wygląda czołówka rankingu ATP po minionym tygodniu? Doszło w niej do sporych zmian. Mimo zawieszenia za doping pierwsze miejsce utrzymał Jannik Sinner, ale bezpośrednio za jego plecami nie znajduje się już Alexander Zverev, a Carlos Alcaraz. Hiszpan w niedzielne popołudnie wygrał w Monte Carlo i awansował na drugą lokatę.
Aż o trzy pozycje spadł Casper Ruud - plasuje się na 10. miejscu, z kolei awans o tyle samo lokat zanotował Alex de Minaur - jest siódmy. Na 8. pozycję wskoczył Andriej Rublow, a do czołowej "10" ponownie zagościł Daniił Miedwiediew - jest dziewiąty.
Oprócz tego, że Majchrzak awansował w rankingu ATP, to zapewnił sobie także miejsce w głównej drabince tegorocznego Roland Garros.