Maja Chwalińska robiła wszystko, byśmy zapomnieli, że w światowym rankingu jest o ponad 100 miejsc niżej od Eliny Switoliny, ale wielkiej sensacji nie sprawiła. Mimo pięciu piłek setowych. Tenisistka, która musiała zastąpić liderkę Polek, przegrała 6:7, 3:6, co przesądziło o porażce z Ukrainkami w meczu eliminacji Pucharu Billie Jean King w Radomiu. Polkom pozostały już tylko minimalne szanse na awans do turnieju finałowego, a ich los jest w rękach rywalek.
Gdy okazało się, że Magda Linette nie wystąpi w kluczowym meczu z Ukrainkami w Pucharze Billie Jean King, to wielu kibiców uznało, że na zwycięstwo nad mocnymi przeciwniczkami - a już zwłaszcza nad Eliną Switoliną - nie ma szans. Zastępująca liderkę Polek Maja Chwalińska przypomniała im, że nie należy jej przedwcześnie skreślać, ale choć zostawiła serce na korcie w Radomiu, to misja niemal niemożliwa nie zakończyła się sukcesem.