Iga Świątek wciąż czeka na pierwsze turniejowe zwycięstwo od zeszłorocznego Rolanda Garrosa. Z dwóch ostatnich turniejów w Dubaju i Indian Wells wyrzucała ją ta sama tenisistka - Mirra Andriejewa. 17-latka z Rosji wygrała obydwie te imprezy i stała się prawdziwą zmorą naszej mistrzyni. Teraz obydwie tenisistki przygotowują się do startu w turnieju WTA 1000 w Miami. Doszło nawet między nimi do małego rewanżu.
Po losowaniu drabinki okazało się, że możliwy jest scenariusz, w którym obie panie ponownie spotkają się ze sobą w półfinale. Na razie jest to jednak odległa perspektywa. W pierwszej rundzie Świątek i Andriejewa mają wolny los, dlatego wciąż czekają na rozpoczęcie rywalizacji. Czas spędzają zatem na treningach. Choć dla niektórych może wydawać się to zaskakujące, w ramach jednego z nich raz jeszcze się ze sobą zmierzyły.
Profil Cancha Central udostępnił na platformie X dwa filmiki, na których widać kilka wymian pomiędzy Polką a Rosjanką. Niektóre zakończyły się punktem dla Andriejewej, inne - dla Świątek. Jak wyjaśniono, panie rozegrały ze sobą jednego seta. Jedna z użytkowniczek zapytała w komentarzu, jaki był jego rezultat. - Iga wygrała - odpisano.
Ta ostatnia informacja może dać polskim kibicom pewien optymizm. Wspólny trening również wydaje się dobrym rozwiązaniem dla Świątek. Jak dotąd nie miała ona zbyt wielu okazji, by na własnej skórze poznać styl Rosjanki. Poza dwoma wspomnianymi meczami grała z nią tylko raz. Działo się to w sierpniu ubiegłego roku. Wówczas w ćwierćfinale w Cincinnati wygrała Świątek 4:6, 6:3, 7:5. Jeżeli Andriejewa utrzyma dobrą dyspozycję, a wszystko na to wskazuje, takie konfrontacje będziemy oglądać znacznie częściej.
Iga Świątek nadal nie poznała nazwiska swojej pierwszej rywalki w zawodach w Miami. Zadecyduje o tym mecz I rundy pomiędzy Caroline Garcią a Anną Bondar. Panie wyjdą na kort w środę 19 marca.