Kolejna faworytka nie zawiodła. Coco Gauff pokonała Marię Sakkari i awansowała do 1/8 finału WTA 1000 w Indian Wells. Nie było to dla niej jednak łatwe zwycięstwo. Musiała mocno się namęczyć, by triumfować, szczególnie w pierwszym secie. Utrzymała jednak nerwy na wodzy i ze stoickim spokojem korzystała z błędów rywalki. A ta popełniała ich na potęgę, przez co zaliczy gigantyczny zjazd w rankingu WTA, albowiem broniła punktów za ubiegłoroczny finał - relacjonowała dziennikarka Sport.pl Agnieszka Piskorz.
"Najlepsza grecka tenisistka doznała szokującej porażki. (...) Już na inaugurację turnieju w Meridzie, a więc imprezy, która w przeszłości dała jej wiele radości, Greczynka przegrała z Sonmez. (...) Nasza mistrzyni miała wiele problemów z serwisem i nie potrafiła znaleźć rytmu. (...) Teraz będzie próbowała odbudować się w Stanach Zjednoczonych" - w taki sposób, jeszcze w lutym, o Marii Sakkari pisały greckie media.
Okazuje się, że tenisistka, która w swoich najlepszych czasach grała w półfinale Roland Garros i US Open, a także była trzecią rakietą świata, w najnowszym zestawieniu WTA będzie zajmowała 51. miejsce. To spadek o 22 lokaty i najniższe miejsce od 2017 roku. Odpadnięcie z turnieju w Indian Wells na etapie 1/8 finału kosztują ją utratę 585 rankingowych punktów, albowiem przed rokiem doszła do finału, w którym uległa Idze Świątek. Greczynka w siedmiu pojedynkach z Polką aż trzykrotnie zwyciężała.
Maria Sakkari w lipcu obchodzić będzie 30. urodziny. Czas pokaże, czy jeszcze wróci do czołówki światowego tenisa.