Wiktoria Azarenka w 2012 roku została liderką światowego rankingu. Była wówczas w najlepszym momencie swojej kariery. Wygrała wówczas dwa turnieje wielkoszlemowe. W obu przypadkach - w 2012 i 2013 roku - triumfowała w Australian Open. Trzykrotnie (2012, 2013, 2020) grała w finale US Open.
Obecnie Azarenka zajmuje 36. miejsce w światowym rankingu i nie należy do czołówki tenisistek. Na przeciwnym biegunie swojej kariery znajduje się osiem lat młodsza Jelena Ostapenko. 27-latka to mistrzyni French Open z 2017 roku i piąta rakieta świata.
Okazuje się, że obie panie nie są w najlepszych relacjach. W lutym 2024 roku podczas turnieju w Dosze Ostapenko odmówiła uściśnięcia dłoni Azarence. Zamiast tego wręczyła jej rakietę. Doświadczona Białorusinka wróciła do tego wydarzenia na YouTube'owym vlogu Dariii Kasatkiny. Jej słowa cytuje portal sport.ru.
Norwegowie zlekceważą Legię? Już piszą o "gigantycznej marchewce"
- To były jej problemy. Mogę powiedzieć, że to nie jest mój problem. Nie wiem, co chciała, żebym zrobiła z rakietą, którą postanowiła mi dać. Może wsadziła ją sobie w tyłek. Kto rozdaje rakiety w 2024 roku? Jeśli ktoś traktuje mnie jak zwierzę, ja też będę się tak zachowywać. Nie zaczynam pierwsza, ale jeśli chcesz w to zagrać, spróbujmy - powiedziała Azarenka we vlogu na kanale YouTube Darii Kasatkiny.
Warto przypomnieć, że niektórzy uważali wówczas, że zachowanie Ostapenko miało związek z dekretem Łotewskiej Federacji Sportu, który zakazał łotewskim sportowcom startowania w tych samych zawodach razem ze sportowcami z Rosji i Białorusi, niezależnie od tego, pod jaką flagą rywalizują przedstawiciele tych krajów. W tenisie ich status pozostaje neutralny.