Iga Świątek przegrała w półfinale w Dosze z Jeleną Ostapenko i nie obroni tytułu. Łotewscy dziennikarze sportowi tłumaczą nam, na czym polega fenomen Ostapenko w meczach ze Świątek i co zadecydowało o wyniku piątkowego starcia. "Jelena nigdy nie przegrywa z rywalkami, a tylko z samą sobą", "Dzisiaj widać było wyraźnie, że chwilami Iga wściekała się, że nic nie mogła zrobić" - słyszymy.
Iga Świątek przegrała z Jeleną Ostapenko 3:6, 1:6 w półfinale turnieju WTA 1000 w Dosze. Nasza tenisistka ponownie okazała się słabsza od łotewskiej rywalki, z którą ma od piątku bilans 0:5. Z żadną inną zawodniczka Świątek nie zanotowała dotąd tak niekorzystnych statystyk.
Tak Łotysze patrzą na sukces Ostapenko
Jako Sport.pl odezwaliśmy się do łotewskich dziennikarzy sportowych, by zapytać ich, jak oceniają półfinałowe starcie Świątek - Ostapenko w Katarze. Co ich zdaniem zadecydowało o takim, a nie innym wyniku końcowym tej rywalizacji?