- Rzeczywiście, można dostrzec spore podobieństwo - zgadza się Dawid Celt, że pewne kluczowe zagranie Iga Świątek wykonuje tak, jakby nauczyła się go od Agnieszki Radwańskiej. Po horrorze z Lindą Noskovą świat zachwyca się, że Świątek tak potrafi. I są tacy, którzy pamiętają, że właśnie tak grała "Ninja".
To była jedna z najbardziej szalonych wymian tego zwariowanego meczu. Iga Świątek i Linda Noskova okładały się forhendami jak pięściarze wagi superciężkiej sierpowymi. I to bez gardy. I wtedy Świątek błysnęła. Czym? Chyba przede wszystkim instynktem.
Kanał The Tennis Letter na platformie X, zachwycając się bekhendem Igi zagranym z kolan twierdzi, że tak nie gra nikt inny na naszej planecie.
Ale błyskawicznie przyszły odpowiedzi przypominające, że tak grała Agnieszka Radwańska. Na przykład taka: