Sprawy Jannika Sinnera i Igi Świątek pokazały dwa duże problemy ze współczesnym tenisem. Po pierwsze - sprzęt wykrywający niedozwolone substancje jest bardziej czuły niż ten, z którego korzystają producenci leków oraz suplementów, więc ewentualne zanieczyszczenia mogą wyjść dopiero podczas kontroli antydopingowej. Po drugie - najlepsi tenisiści i tenisistki mają nieporównywalnie większe możliwości obrony swojego dobrego imienia od innych. Odczuła to m.in. Simona Halep, która straciła końcówkę kariery na walkę o powrót do gry. Trwa obecnie walka o wyrównanie szans, pomóc zawodnikom ma organizacja założona przez Novaka Djokovicia.
Nie zmienia to jednak tego, że wciąż zdarzają się przypadki zawodników, którzy używają różnych wspomagaczy lub ustawiają mecze. Z takimi przypadkami walczy ITIA - Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa. W środę 5 lutego ogłosiła ona tymczasowe zawieszenie Goncalo Oliveiry - tenisisty pochodzenia portugalskiego, który obecnie reprezentuje Wenezuelę. W rankingu ATP zajmuje on obecnie 245. miejsce.
Oliveira został zawieszony, bo w jego organizmie wykryto... metamfetaminę, a więc silny środek odurzający. Stosuje się ją jednak także w leczeniu ADHD, czy otyłości. Niemniej odkrycie jej w organizmie tenisisty szokuje.
"Oliveira dostarczył próbkę 25 listopada 2024 podczas udziału w zawodach ATP Challenger w meksykańskim Manzanillo. Próbka została podzielona na próbki A i B, a późniejsza analiza wykazała, że próbka A zawierała metamfetaminę, która jest zabroniona" - czytamy w oficjalnym komunikacie ITIA.
Poskutkowało to tym, że od 17 stycznia Oliveira jest zawieszony. Nie skorzystał z prawa do odwołania się od tej decyzji.
Goncalo Oliveira był najwyżej sklasyfikowany w rankingu ATP w 2017 roku - zajmował wtedy 194. miejsce. Lepiej szło mu w deblu, gdzie w 2020 roku był nawet na 77. pozycji.