Na ile sportowiec może sobie pozwolić w żartach lub emocjach? Aryna Sabalenka wciąż milczy na temat swojego zachowania po finale Australian Open. Milczą również władze WTA i turnieju. Czy to celowa taktyka? Pech chciał, że sytuacja z Melbourne zbiegła się w czasie z premierą dokumentu o Białorusince. Tam tenisistka mówi o odpowiedzialności. Ale wygląda na to, że to puste słowa.
To był jeden z najgorszych dni w karierze Aryny Sabalenki. Białorusinka przegrała w finale Australian Open z Madison Keys i tym samym doznała pierwszej finałowej porażki w Melbourne. Wcześniej dwukrotnie wygrywała tamtejszy turniej wielkoszlemowy.
Po meczu dużo więcej mówi się jednak nie o samym wyniku, a o zachowaniu białoruskiej tenisistki. W internecie pojawiło się nagranie po ceremonii wręczenia nagród, na którym widać, jak liderka rankingu ze swoim partnerem i trenerem przygotowania fizycznego udawali, że oddają mocz na srebrną paterę - wyróżnienie dla zawodniczki za drugie miejsce w AO.