Świątek odbiła nieczysto. Sędzia nie słuchała protestów rywalki. "Iga mogła nie poczuć"

Emma Navarro i Iga Świątek
screeny z Eurosportu

- To może być uważane za punkt zwrotny tego meczu - stwierdziła komentująca spotkanie Justyna Kostyra. Przy stanie 6:1, 2:2 Iga Świątek zdobyła punkt, który należał się Emmie Navarro. Ten punkt dał Polce prowadzenie 3:2, a wkrótce Iga jeszcze powiększyła przewagę i absolutnie zasłużenie wygrała ćwierćfinał Australian Open 6:1, 6:2. Świątek była o wiele lepsza. Na nic zdały się protesty Amerykanki w kontrowersyjnej sytuacji.

Iga Świątek rozegrała świetny mecz przeciw Emmie Navarro. Druga tenisistka światowego rankingu była o wiele lepsza od numeru osiem.

Zwycięstwo Świątek było pewne, niepodważalne, całkowicie zasłużone. Ale pewien niesmak pozostawia sytuacja z piątego gema drugiego seta. Przy serwisie Świątek zawodniczki grały na przewagi. W jednej z wymian przy przewadze Polki Amerykanka zagrała kąśliwego skróta, którego Świątek kapitalnie odegrała. Navarro kontynuowała wymianę i dopiero gdy ją przegrała, poszła z pretensjami do sędzi. Twierdziła, że zanim Polka odegrała skróta, piłka dwa razy odbiła się od kortu. I miała rację.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...