"75 - aż tyle minut trwał pierwszy set meczu Iga Świątek - Katie Boulter w ramach ćwierćfinału United Cup. W dodatku stał on na niesamowicie wysokim poziomie i po wielu akcjach można było się zachwycać. Polka przegrywała, ale potem wróciła w mistrzowskim stylu. W końcówce meczu były gigantyczne emocje, które zakończyły się zwycięstwem Świątek" - pisał dziennikarz Sport.pl Paweł Matys, relacjonując zmagania ze starcia Polski z Wielką Brytanią.
To nie było łatwe spotkanie, ale ostatecznie dla Świątek zakończyło się szczęśliwie. Polska awansowała do półfinału United Cup, w którym zmierzy się z Kazachstanem. Szansa na powtórzenie wyniku sprzed roku - finału - wciąż jest realna.
Czytaj: "Wzięłam cztery tabletki". Świątek powiedziała, co czuje po meczu z Boulter
Brytyjskie media nie przeszły obojętnie obok tego, co stało się w czwartkowy poranek czasu polskiego. Komentarze przeczytać możemy w dwóch gigantach medialnych na Wyspach Brytyjskich.
"Katie Boulter napędziła sporo strachu numerowi 2 na świecie, Idze Świątek, zanim poniosła porażkę 6-7 (4-7), 6-1, 6-4, w wyniku której Wielka Brytania została wyeliminowana przez Polskę w ćwierćfinale United Cup" - pisze Sky Sports.
Brytyjczycy więcej miejsca poświęcają swojej reprezentantce. "Boulter może być dumna ze swojego występu przeciwko szanowanej przeciwniczce, będąc tak blisko prawdopodobnie największego zwycięstwa w swojej karierze, ale ostatecznie klasa Świątek i jej doświadczenie w ważnych meczach przemówiły same za siebie" - czytamy we wspomnianym wyżej źródle.
"Katie Boulter była o włos od oszałamiającego zwycięstwa nad pięciokrotną mistrzynią Wielkiego Szlema Igą Świątek, a nadzieje Wielkiej Brytanii na awans do półfinału United Cup zostały przekreślone przez Polskę" - komentuje BBC, zaznaczając że Brytyjczycy mogą być zadowoleni. Wspomina także rywala Huberta Hurkacza, Billy'ego Harrisa, którego wprost nazywa zawodnikiem późno rozwijającym się, ale robiącym ogromne postępy.
Polaków czeka teraz półfinałowe starcie z Kazachstanem, które odbędzie się w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego.