Porażka Huberta Hurkacza z Tomasem Machacem i zwycięstwo Igi Świątek nad Karoliną Muchovą - taki przebieg miała rywalizacja Polski z Czechami w United Cup. W tym układzie mikst urastał do rangi kluczowego, bowiem decydował o pierwszym miejscu w grupie, a co za tym idzie, dawał gwarancję gry w ćwierćfinale.
W porównaniu do rywalizacji z Norwegią doszło do zmiany - wówczas Świątek grała z Janem Zielińskim, a tym razem jej partnerem był Hurkacz (co zgadzało się z wcześniej opublikowanym planem). Po drugiej stronie stanęli ich singlowi przeciwnicy, a więc Muchova i Machac.
Zobacz też: Atakował Igę Świątek. Dziś przeszedł samego siebie
Polska para zaczęła fantastycznie i po dwóch przełamaniach prowadziła 3:0. Tyle że po chwili sama straciła podanie i zrobiło się już tylko 3:2. Jednak Świątek oraz Hurkacz dalej parli do przodu i ponownie odebrali serwis Czechom, co dawało im wynik 5:2. Jednak później przegrali cztery gemy z rzędu i musieli ratować się z trudnej sytuacji. Ostatecznie im się udało i w tie-breaku zwyciężyli 7-3. Natomiast w drugim secie byli już wyraźnie lepsi i triumfowali 6:3.
W efekcie Polska pokonała Czechy i przez fazę grupową United Cup przebrnęła bez porażki. Dzięki temu zajęła pierwsze miejsce w grupie B, co daje awans do ćwierćfinału bez konieczności oglądania się na inne wyniki.
Szanse na grę w fazie pucharowej zachowują także Czesi. Jednak potrzebują do tego korzystnych rozstrzygnięć w grupie F, gdzie została jedna rywalizacja. W środę Wielka Brytania zmierzy się z Australią, a ewentualny triumf tych pierwszych na pewno da Muchovej i spółce awans do ćwierćfinału.